czwartek, 18 czerwca 2009

Natchnienie przyszło :)

Wrzuciłam coś na druty :) Wrzucę więcej niż jedną rzecz ale na razie ta jedna jest nabardziej zaawansowana:

P1270310 Bystre oko od razu będzie wiedziało co to jest (zwłaszcza, że niektóre z nas też to dłubią) dlatego w tym poście jeszcze nie napiszę co to takiego.

Uśmiejecie się jednak (zwłaszcza Dagmara sie uśmieje) kiedy napiszę na jakich drutkach przerabiam Sonatę (tak to jest ta piękna żylno- czerwona sonata o które pisałam w poście o latających myszach , kolor nie wyszedł mi na ani jednym zdjęciu) – na 2,5 mm :) Wcale a wcale nie wychodzi zbroja :) Tym razem nie rzuciłam się na rozmiar SX tylko dłubię S-kę. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do najmniejszych rozmiarów że ciągle zapominam spojrzeć na cyferki w nawiasie. Sonatę przerabia się jak sznurek po tych wszystkich mięciutkich luksusach.

Nabyłam wczoraj opis wdzianka ze skrzydełkami u ramion i zamierzam je zrobić z różowej Glorii (próbka, prawie prawie pasuje). Być może napocznę ją w weekend.

Mam jeszcze na tapecie ciepły, zapinany sweter Kaleidoscope z Mexico ale tutaj tradycyjnie obliczenia mnie zawiodły – na oko wygląda na to że zmieszczę się, ale na czczo i z cienkim topikiem pod spodem ;) Dlaczego ten? bo szukałam czegoś robionego lewymi oczkami pod tę włóczkę a strasznie spodobała mi się wersja Natsuko. Co prawda jej sweterek jest zdecydowanie z cieńszej nitki ale nie można mieć wszystkiego.

Obiecywałam ciucholandowe fotki Pszczoły – bardzo proszę:

DSC00238 DSC00239

DSC00240

Przerzuca, podaje ciuchy i powtarza : ładne? ładne?

Na koniec coś dla miłośniczek kina (i kosmetyków;)) – filmik zrealizowany niczym dobry zwiastun kina akcji – koniecznie oglądać z dźwiękiem!

Ps. Miałam o tym nie pisać, ale ostatnia przesyłka z pędzlami (naocznymi) wysłana została w sobotę a dotarła do mnie dzisiaj :) Prawie jak krajowa ;)

29 komentarzy:

Brahdelt pisze...

Zobaczysz, odwrócisz się na chwilę po jakiś ciuch, a ktoś Ci Pszczołę z kojca wydłubie i ją kupi na wagę! *^v^*
Sonata piękna, mam zaćmienie i nie wiem, co to za projekt... Jak robiłam z niej na szydełku, to spokojnie używałam 2,5 mm.
Chyba muszę kupić więcej pędzli z EDM, ten jeden, co mam, jest boski, i nie gubi włosów (jak ten z Sephory...)

Karina pisze...

mogę spróbować zgadnąć? może Daisy pani Kim H.???

Anonimowy pisze...

mmmmmm, coś mi znajomo wygląda ta robótka :D:D:D ja do swojej "stokroty" coś serce straciłam, bo sonaty czegoś nie lubię (a kupuję jak durna, bo ma piękne kolory)choć dziś nabyłam guziczki....
robię ze zdjęcia tylko, sama nie wiem jak wyjdzie.

effcia

Anonimowy pisze...

hm, teraz doczytałam...ja sonatę na 3,5 przerabiam. a sznurek to mało powiedziane :(

effcia

Kath pisze...

Brahdelt - dokładnie, już były pytania czy dziecko na wagę. Wyliczyłyśmy że najtaniej Pszczoła wyszłaby w piątek - po złotówce od kilograma :) Pędzle do oczy teraz kupowałam - w coastal scents - tanie były jak barszcz ale nie tej miękkości co Kabuki Edm (może te do oczu nie powinny być takie miękkie?)
Karina - bingo!
Effcia - no ja myślę, że znajomo :) Sonatę też kupiłam wyłącznie dla koloru bo samej bawełny specjalnie nie lubię nosić. Na drutach 3.5 - szacun (chociaż Dagmara robiła i na 4 mm) - pocieszam się, że może moja jest ciensza niż inne??

Kath pisze...

Aaaa - Effcia - na 2,5 nawet próbka wychodzi idealna :)

Anonimowy pisze...

na 2,5 pewnie wyszłoby mi równiuśko, ale myślę, że byłoby zbyt zbite. zrobiłam kiedyś młodej sweterek na 2,3 z alminy czy czegoś w tym typie i był nienoszalny, sztywny i nieprzyjemny, choć oczka były idealne. wolę jednak bawełnę luźniej splecioną.
nie wiem jakie są idealne wymiary próbki, bo nie mam oryginalnego wzoru, szczerze mówiąc nie mam żadnego :) zainspirowałam się zdjęciem i przerobiłam własne obliczenia, które robiłam do malachitowej bluzki (też z sonaty). może chociaż podobna wyjdzie :)
effcia

Kath pisze...

Effcia - wiem bo Cię podglądam i podczytuję na Ravekry :) Czy zbite? czy ja wiem, tak samo sznurkowe jak i na motku. Wielkiej różnicy nie odczuwam - zobaczymy jak będzie po namoczeniu. Dagmara mówi że co sonata to inna grubość, mam na skłądzie zieloną ze starych zakupów - jest grubsza i bardziej mięsista.

Anonimowy pisze...

no właśnie kiedyś sonata jakaś przyjaźniejsza była:( znalazłam resztki srebrzystej, bardzo stare resztki, bo bluzki z niej zrobionej już dawno nie mam, i nić jest grubsza, przyjemniejsza.robi mi się z tego sznurka fatalnie, zwłaszcza, że dopiero co machnęłam parę projektów z jeansu i loreny, ech, gdybyż one miały taką paletę barw jak sonata....

effcia

sprezyna pisze...

A TY!!!! ...i znowu będzie że zwalam od Kath :P Swoja drogą ciekawa jestem jak sonata sie sprawdzi w wydaniu Daisy ja robię z Kaszmiru od Laury na 3,5. No bardzo się cieszę że "natychać" zaczęło wreszcie - wszystkie na tym skorzystamy ;)))

jo_an44 pisze...

Pszczoła pogrążona wręcz w poszukiwaniach :)))
Wersja Natsuko śliczna!

Brahdelt pisze...

O, mamuniu! W piątki po złotówce! Wsiadam jutro rano w pierwszy pociąg do Twoich okolic!!!... *^v^*

Laura pisze...

Kalejdoskop też mnie ujął w tej drugiej wersji. Chyba kwestia koloru. Pszczoła grzebie z prędkością światła jak widzę :))). Cudnie wygląda w tych szmatach ;)
Idź z tymi minerałami.
Podkład mi się marzy...

Fiubzdziu pisze...

Majka- szperacz jest przeurocza :]

Kath pisze...

No ja rozumiem, że Majka jak zwykle zgarnia uwagę publiki ale czy ktoś zobaczył wogóle film? Genialny jest :))))

igawroc pisze...

Majeczka świetnie się wierci w koszu :) Film widziałam, fajny wstęp, jak do filmu grozy :P

No i przede wszystkim dobrze że wracasz, bo na Twój blog zaglądam regularnie (podczytywacz jestem) i dawno nie pisałaś, aż tu nagle 2 posty z rzędu :D

Co do Sonaty, kiedyś rzeczywiście była duuużo faniejsza, teraz taki sznurek. Ale i tak nadal ją lubię, tylko przerabiam nie na trójkach a na dwójkach... Ale a inna jestem :P

Dajda pisze...

Tak, film świetny, tylko zawsze się zastanawiam, po co normalnemu człowiekowi takie ilości kolorów - to chyba niemożliwe, żeby używac wszystkich.
Dobrze, że Maja na razie tylko pyta czy ładne, a nie wybiera najpaskudniejszą rzecz i upiera się, żeby ją kupic. :)

Kath pisze...

Dajda - osobiście wątpię by wykorzystać wszystkie kolory, ba sama mam problem z wykończeniem jednego koloru :) Niemniej rozbawiło mnie podejście do reklamy :)
Maja na razie ma na szczęście krótką pamięć :)

myszoptica pisze...

fajnie się zapowiada:) kolorek bardzo ładny. a ta podkładka pod spodem też mi się okrutnie podoba...
a Pszczołę do do kosza z prawie nowymi wsadziłaś? bo w idealnym stanie jest...no i prawie nowa... ( żartuję oczywiście, mam nadzieję że Cię nie obrażam niechcący:)

Kath pisze...

Myszoptica - no co Ty, ja nie z tych... Nie było takiego podziału, siedzi normalnie w boksie na wagę z rzeczami dla dzieci ;) Jakbym chciała zbić majątek mogłam wystawić w sąsiedniej sali w rzeczach wycenionych ;) Oczywiście Pszczola od stóp do głow odziana w ciucholandowe fatałaszki :)

Kocurek pisze...

Pszczółka śliczniutka , jak na "szmaciarkę" przystało doskonale sobie radzi:)))( ups...chyba się nie obrazisz).
Tak sobie myślałam ,że chyba Daisy dziergasz , zapowiada się pięknie i do tego kolor Sonaty przepiękny.
Pozdrawiam

myszoptica pisze...

no ja myślę, że do wycenionych się kwalifikuje, bo cudna jest:)

3nereida pisze...

Moja córka kiedyś sobie zazyczyla pod choinkę profesjonalne pedzle z włosia , pomyślałam " fanaberie" ale kupilam . Dziś chyba ktos zrobiłby mi największa krzywdę , gdyby mi je zabrano , użytkujemy wspólnie.Jeszcze marza mi sie mineralne cienie , ale powoli , nabede .
Sonata ma cudowny kolor , az mnie skręca jak wyjdzie całość .
Pszczolka w kazdych okolicznościach slodka .

Anonimowy pisze...

o, widzę, że się suwaczek stokrotkowy pojawił:)

ja melduję posłusznie, że właśnie swoją skończyłam :)

effcia

magii66 pisze...

No proszę. oprócz Daisy zabrałaś sie za coś , co dla mnie jest wielką tajemnicą, a na suwaczku oglądałam od wielu miesięcy jako prawie skończone. No cóż jak mawia mój syn i nie tylko: prawie robi wielką różnicę... Cieszę się, że natchnienie przyszło. Pozdrawiam

Kath pisze...

Effcia - pjechałaś z tą swoją Daisy, taka śliczniasta że nie mam szans przebić aż zniechęcenie ogarnia ;)
Magii66 - nieeee nic innego nie robię prócz Daisy, tylko kolorek z niedźwiedzich zmieniłam :)

Kath pisze...

Myszoptica - jutro zabieram Pszczołę "na ciuchy" bo nowa dostawa jest - oj będzie się działo ;)
3nereida - te everyday mineralsowe są syntetyczne, nie wiem które lepsze chyba każdy ma swoje zwolenniczki - na pewno pędzel ma kolosalne znaczenie. Dla mnie mizianie się czymś tak miękkim to po prostu przyjemność :)

bruxa1977 pisze...

paletka wygląda jak forma z ciasteczkami :) tonacja muffinkowa
nowe projekty interesujące, zazdraszczam zwykłego biustu i linii do niego
o buszowaniu po "ciuchach" nie wspomnę, gdzie takie łupy w tej cenie można spotkać?

Agnieszka M, pisze...

Witaj.Czy mogła bys się skontaktować ze mna na maila aga.pn@interia.pl
Sprawa pilna w sprawie spotkania w Krakowie
http://nitkowo.blogspot.com/