sobota, 6 lutego 2010

Popełniłam…

… dwa Majowe sweterki:

P1290602

Oba z Freedom Spirit, oba robione bezszwowo (lenistwo męczy mnie tej zimy okrutnie). Zapinany w kolorze 504, tunika w kolorze 502, albo 420 sama już nie wiem, bo motek w kolorze 502, który domawiałam był jaśniejszy (dlatego dół tuniki jest jaśniejszy) ale poza tym kolory nie odbiegały od siebie.

Fotek na Pszczole nie należy się domagać. Pszczoła jak na te warunki oświetleniowe jest za szybka ;)

Co dalej? Dalej leniwo. Kompletnie nic mi się nie chce. Gromadzę wzory ale ciężko unieść mi drutek ;)

Od dawna miałam ochotę na to wdzianko z ostatniego numeru Knitscene:

4277233210_1c6ab9dc16_o

Zdaje mi się, że z Australa dałoby się to wydłubać (chociaż oryginał jest z czegoś znacznie cieńszego). Kwestia decyzji, czy z ciemnego fioletu, czy z fuksji :)

niedziela, 24 stycznia 2010

Na szybko, na mrozy

Wydziergałam sobie takie dwie “etole”:

P1290569 P1290572

P1290581 P1290575

Włóczka Freedom Wool, zakupiona w Inter-Fox, druty 10 mm. Na fioletową wyszło równo 4 motki, na morską 3,5 (ten morski jest dużo piękniejszy niż na zdjęciu, bardziej zbliżony do koloru motka w moim poprzednim poście.

Wczoraj sprułam szal, ponadł połowę miałam. Nie wiem gdzie miałam głowę, ale pozjadłam gdzieś oczka po drodze i szal w połowie był o 10 centymetrów węższy!

Teraz biję się z myślami – dziergać coś grubaśnego (to co za oknem mocno nastraja). Czy trzymać się wiśniowego cuda, które już napoczęłam (nie bardzo mi się chce, ale też przyznaję, że ostatnio chce mi się wyłącznie spać).

niedziela, 10 stycznia 2010

Jestem

Tak mnie naszło. Do tej pory, przyznam szczerze, nie miałam pociągu do pisania, do siadania przy komputerze na tyle, żeby cokolwiek napisać. W przelocie zaglądałam na blogi (widzę, że sporo znajomych odpuściło robótkom na drutach na rzecz innych zainteresowań). Na powrót dziergam. Tempem ślimaczym ale jednak ;)

Nie wiem jak częstobędę pisać, być może kolejnego posta wyskrobię za miesiąc lub dwa – uprzedzam i dziękuję wszystkim, którzy szturchali mnie i dopytywali się czy żyję *

No to do konkretów przejdźmy – wydziergałam w międzyczasie ( i noszę z zadowoleniem) drugiego Endless Knittef Cardi Shawl’a – tym razem z jasnośliwkowego Ideala. Włóczka cieńsza więc i sam Cardi mniejszy i łatwiejszy do opanowania na ciele. Do tego znacznie lżejszy. Z włóczki jestem zadowolona, chociaż nie d razu ją pokochałam. Chyba z powodu koloru – w marnym świetle ciągle kojarzył mi się bardziej z bordo niż ze śliską. Na szczęście w praniu jasna śliwka okazała się pięknym kolorem :)

Fotki nie ma i nie wiem kiedy będzie – sami wiecie co za oknem :)

Oto sam jasnośliwkowy Ideal w towarzystwie fioletowego i fuksjowego Australa:

 P1290423

Ideal jest ciemniejszy (chyba), na pewno ciemniejszy od fuksji Australa.

O ile co do fuksjowego Australa planów nie mam, to z fioletowego powstaje (w żółwim tempie) Point-edge wrap.

8319a2c3120783488429183

Wzór jest darmowy ale po angielsku. Prościutki, w sam raz do filmów (niestety nadal nie potrafię dziergać bez patrzenia na ręce więc do filmów z lektorem:)) Te ozdobne rożki u mnie wywijają się w każdym możliwym kierunku ale mam nadzieję, że zblokowanie pomoże. Próbowałam z tą włóczką startować do ażurowego wrapka z Vogue Knitting ale w  tym ciemnym fiolecie gubił się cały wzór.

Prócz pokazanych wyżej włóczek kupiłam jeszcze takie:

P1290421

Z tych grubaśnych mam zamiar wydziergać coś w rodzaju etoli na ramiona, coś w stylu pętli moebiusa. Co do angela nie mam jeszcze pomysłu (zwykle tak u mnie bywa z moherami) Pewnie coś s krótkimi rękawami i golfem dzierganego bezszwowo :)

Do tego dziergam dla Majki sweterek z Freedom Wool, którą kiedyś kupiłam “na spróbę”. Już drugi raz będę musiała dokupić motek, mam nadzieję, że tym razem wystarczy i skończę sweterek przed końcem zimy ;) Namiar na wzór dam jak tylko przypomnę sobie skąd go wzięłam (prosty , bez zszywania, robiony od góry).

Na etapie ukończenia, a jednocześnie wypadnięcia z łask jest Gallery Jacket, który mnie osobiście spodobał się (pewnie ze względu na modelkę) w tym wykonaniu:

1350488167_22380726ba

Robię go z wrzosowej Futury (mięciutka mieszanka z Merino). Robi się nudno, wzór zdecydowanie nie dla Fiubzdziu – nie dość że ściągacz 1/1 to jeszcze co drugie oczko robi się przekręcone. Wlecze się niemiłosiernie. W tej chwili został ni skrawek przodu od pachy w górę i nie mogę się przemóc albowiem…

…zaczęłabym coś nowego :)

Na przykład to:

114094068

albo jeszcze prędzej to:

 113650187

Co do pierwszego modelu -  jeszcze nie zlokalizowałam źródła. Drugi model pochodzi z Benissimo, próbka ma 24 oczka na 10 cm i pasuje mi jak ulał do Ideala dlatego dziwuję się niezmiernie, że zalecają druty 5 mm! Nie wiem czy ten typ kołnierza będzie mi odpowiadał ale ten model w czerwieni wyjątkowo mnie urzekł.

Inspiracji po drodze miałam więcej ale muszę sobie coś zostawić na kolejne posty ;)

Zapomniałabym o pieczątkach. W końcu zebrałam się i kupiłam porządne narzędzia do dłubania – oto efekty:

P1290410

I ptak i pióro zrobione wg wzoru Gennine. Dłubanie w gumie to świetla zabawa, szkoda tylko że materiał tak szybko się kończy :) Muszę zamówić kolejne gumy nim mnie skręci ;)

Jeszcze raz dziękuję za wszelkie życzenia i z góry przepraszam za maruderstwo w odpowiadaniu na maile i komentarze. Taki czas, nie ma na to rady.

niedziela, 25 października 2009

Endless Knitted Cardi Shawl

Skończyłam koło wtorku, po drodze zaliczyłam kilka ataków serca (jak to przy blokowaniu), wczoraj zdobyłam stosowny pasek – i oto jest:

P1290317 P1290283 P1290315 P1290341

Podoba mi się. Nic nie poradzę. Zrobiła się z tego wielka płachta, żyje toto na ciele własnym życiem, wymyka się spod kontroli. Chyba tylko Francuzki potrafią takie rzeczy nosić z wdziękiem – ale i tak mi się podoba!

Wczoraj zaliczyłam pierwsze publiczne wyjście, jutro w nim idę do pracy – no chyba bardziej już nie mogę pokazać że mam do tego wdzianka słabość? :)

Zużyłam niecałe 8 motków Merino 2000 (to szare, które leżakowało u mnie od roku. Ściągacz robiony na 3,5 mm, reszta na 4 mm. Stąd zresztą moje stany przedzawałowe – jak sobie całośc pięknie zamoczyłam w płynie do płukania (życie mnie niczego nie nauczyło;)) to mi się pięknie ściągacz wyrównał z resztą wdzianka i przestał pełnić swoją funkcję.

Miałam ochotę draństwem rzucić w kąt, a co najmniej spruć. Wzięłam jednak szydełko i obrobiłam brzeg – nie wygląda to tak samo jak w oryginale ale i tak mi się podoba :)

Całość robi się banalnie prosto – to po prostu długi pas, który w ostatnim rzędzie sprytnie się łączy (bez szycia) w literę T. Nie umiem niestety tego klarownie opisać. Lepszy byłby rysunek, ale sami rozumiecie – pogonili by mnie za publikację takich treści :)

Teraz dumam, czy nie zrobić sobie jeszcze jednej wersji  - z jasnośliwkowego Ideala, na drutach 3 – 3,5 mm :)

Przy okazji pytanie jak myślicie – co nadałoby się na takie wdzianko? To model Kaino z albumu Berroco: Norah Gaughan Vol 1. Szczególnie podoba mi się taka lekko mechata wersja, jak na załączonym linku (acha – podają próbkę 20 x 26)

Na koniec dziękuję pięknie za wyrożnienia, które ostatnio otrzymałam. Przykro mi, że tak rzadko ostatnio się udzielam – powód jest prosty – mnóstwo różnych spraw zwaliło mi się na głowię, nie mam głowy do tego, by siąść przy komputerze, często nie mam ochoty spojrzeć na druty.  Po prostu taki czas. Będę pisać zdecydowanie rzadziej, będę dziergać zdecydowanie dłużej dopóki, nie uda mi się wypłynąć na spokojniejsze wody. Dziękuję za każdy wspierający komentarz – dzięki nim wiem że ciągle jestem częścią tej małej (???) społeczności :)

poniedziałek, 12 października 2009

353 oczka na drucie ;)

Koticzka rzuciła inspiracją – zaraziłam się tak bardzo, że nie czekam na włóczkę (zamówiłam jasnośliwkową Ideal powinna być koło środy) tylko kupiłam od razu wzór, wytargałam szarą Merino 2000 i lecę z tym koksem :)

        3835356546_9a5c38b3af3834562809_8fffb57fa2

Mniej więcej wiem jak się to wdzianko będzie robić (zaczyna się od krawędzi i drutuje,zdaje się, do środka), nie mam za to pewności jak w takim luźnym nietoperz będę wyglądać. Robię go z czystej ciekawości :) Mam w  planie nabycie grubego paska i spinanie się nim w talii. Jak wdzianko wyjdzie fajne to zrobię jeszcze wersję śliwkową (oczywiście nie gwarantuję, że nie zmienię zdania;)). A kiedyś….hmm kiedyś może zaliczę też wersję z jedwabiu? ;) Spójrzcie jakie piękne ma kolory.

Przy okazji szperania po modelach StitchDivy trafiłam na fajną stylizację znanego wdzianka (podoba mi się, ale z doświadczenia wiem, że takie rękawy mnie wkurzają):

3061387245_099e415689_b

Przed dostaniem w szpony wzoru na Endless Knitted Cardi Shawl zaczęłam robić kolejną wersję Featherweight Cardigan (każda z wcześniejszych wersji skończyła marnie) – tym razem z Kidsilka Haze w kolorze Trance. Liczyłam na to, że będzie to robótka wieczorna – przytelewizyjna. Okazuje się jednak że i Endless Knitted Cardi Shawl stworzony jest do dłubania przy telewizorze (jak inaczej strawić te ponad 300 oczkowe rzędy?) – tak, że kidsilk odstawiony został na drugie miejsce. Również z powodu pogody za oknem. Szykuję się do mocnego obniżenia temperatury w biurze – będzie mi potrzebne coś w co można się zawinąć.

Zajrzałam dzisiaj do rosjanek, żeby zobaczyć co też jest na topie, no i okazało się, że jednak będzie co dziergać. Niniejszym zamieszczam listę rzeczy, które wpadły mi w oko, żeby mieć gdzie zerknąć, kiedy skończy mi się wena: 

Wdzianko z Vogue Knitting Holiday 2008 – nie mam pojęcia, jak mogłam je przeoczyć. Marnie tutaj widać wzór, zainteresowanym podaję zatem linka na Ravelry.

111710684 

Po raz kolejny wraca do mnie model z Sabriny (szary kardigan w warkocze). Zapomniałam o nim na długo, trafiłam jednak dzisiaj na kilka jego realizacji na Ravelry i zachwycił mnie na nowo.

Niewykluczone, że pozwolę sobie na taki biurowy żart:

102893661102893659

Nie pytajcie skąd jest ten model, bo jeszcze nie ustaliłam :)

Na koniec pochwalę się w końcu moimi śliwkowymi butami z Baty (fotki pochodzą ze strony Baty, moje buty już są intensywnie eksploatowane):

440928Buty są ciemnośliwkowe (nie dajcie sobie wmówić, że niebieskie, jak podają na stronie). Tak ciemne, że prawie czarne. Kolor nie jest równomierny, jakby lekko cieniowany. Niesamowicie wygodne . Najważniejsza jest jednak podeszwa:

441809

Obłędna prawda? :) Odkąd ją zobaczyłam, wiedziałam że muszę je mieć :)

Ps. Wracam do spacerów z psami. Tym razem wersja stresująca bo wychodzimy na wieś (akcja socjalizacja) . Okazuje się, że najmniej agresywnymi uczestnikami ruchu wieczornego są psy właśnie. Nie brak za to przechodniów, którzy z radością postrasza spanikowanego nową sytuacją psiura i dorzucą kilka życzliwych komentarzy, kiedy ten w popłochu przylega do ziemi. Wypożyczę chyba kiedyś ogromnego czworonoga i z przyjemnością zaobserwuję odwrotną sytuację.

Ps2. Naprawdę na jutro zapowiadają śnieg????