piątek, 1 sierpnia 2008

Nowa Sabrina! Mniam!

Główną donosicielką w sprawach wydawniczych na zachodzie jest Brahdelt. Ja  lubię niuchać na wschodzie i trafiłam wczoraj na wschodni zwiastun sierpniowej Sabriny (nie mam pojęcia czy jest już u nas dostępna, "do miasta" wybiorę się pewnie dopiero za parę dni).

Nie spodziewałam się tego, ale jestem tym numerem zachwycona. Wiele ciekawych modeli - poniżej zamieściłam te, które szczególnie wpadły mi w oko:

2

4

6

7

18

Przy okazji wyrażam irytację - spotykałam się wcześniej z tak fantazyjnie upozowanymi modelkami, że trudno było dostrzec formę dzianiny, ale tutaj osiągnięto szczyt - jak pod zapiętym swetrem mam dopatrzyć się drugiej części bliźniaka?

_Bardzo_ podoba mi się trójka - zrobiłabym ją w nieco krótszej wersji, za to z dłuższymi rękawami. W drugiej kolejności zabrałabym się za piatkę, Przy jedynce musiałabym się zastanowić nad krojem ( litera A trochę za mało podkreśla sylwetkę). Czwóreczka będzie bardzo praktyczna ( o ile nie okaże się workowata jak moje listkowe bolerko z Phildara) - zakładanych sweterków nigdy zbyt wiele. Jeśli chodzi o dwójkę - wpadł mi w oko zakładany topik po prawej :)

I jeszcze coś z Knit&Mode (tradycyjnie bardzo zwariowane modele):

13-1

Fiubzdziu - to zabieraj się za te wszystkie robótki, które spędzają Ci sen z powiek, bo chyba nie ma nic groźniejszego niż niewyspana służba zdrowia ;)

Antosiu - no proszę, faktycznie są takie z czerwonią żyłką. Myślę, że dam radę bez specjalistycznego sprzętu, ale dzięki Tobie znowu poszerzyłam sobie robótkowe horyzonty :)

Vampiro - szkoda, że drutki nie są wygodne, miałam nadzieję, że ominie mnie zszywanie rękawów. Przy moich rękawach musiałabym mieć chyba bardzo krótkie drutki, nie wiem czy te 40-tki dałyby radę :/

Brahdelt - po kapustę? Pracuję nad sobą usilnie ogladając codziennie po dwa odcinki Seksu w wielkim mieście, nie osiągnęłam jednak jeszcze tego etapu. Jestem z tych którym nigdy nie chce się zrobić na bóstwo z okazji wypadu do centrum handlowego. Wszak latanie po sklepach to ciężki sport i należy się ubrać wygodnie ;))

5 komentarzy:

Brahdelt pisze...

No, po przysłowiową kapustę! (W sumie chyba nie ma takiego przysłowia, hm... *^v^*). Mnie też się nie chce stroić, ale zauważyłam, jak łatwo będąc w domu popaść w rutynę i rozlazłość, i całe dnie chodzić tylko w dresie i t-shircie... Walczę z tym u siebie, tym bardziej, że mam szafę pełną ciuchów, to kto to ma nosić, jak nie ja?!... *^v^*
Ale cudowne te modele! Wczoraj jeszcze nie było Sabriny w Empiku, będę szukać!

Fiubzdziu pisze...

nazywam cos takiego "dniem trolla", i muszę przyznać, że to moje ulubione dni w tygoniu :] teraz w wakacje mogę mieć ich mnóstwo! Generalnie uważam, że strojenie się "do miasta" jak na galę rozdania Oscarów jest bez sensu.

Zrobię kiedyś ten Butterfly, a z Sabriny podoba mi się numerek 8, 9, 25+26 (bo nie wiem co jest tym wierzchnim numerkiem, a to mi się właśnie podoba). Zrobiłabym tylko pasowany w talii i z długim rękawem.

vampiroknit pisze...

No te drutki krótkie to mają 30cm i spokojnie się wyrabia rękaw.. ale ile się trzeba napocic.. ;)

A co do rosyjskiej Sabriny to muszę Was dziewczyny zmartwic.. Rosyjska Sabrina to nasza Sandra, która już od lat w wakacje robi sobie "wolne" i produkuje nr 7-8 (oczywiście pomija modele z 8)... Niestety.. POLSKA... Tę rosyjską wersję mam już na kompie jakiś czas i też wzdycham do niektórych modeli jednak rosyjski to nie mój język. Fakt, że przecież można zrobic na czuja, korzystając z diagramów, ale jakaś leniwa ostatnio jestem ;)

Laura pisze...

Muszę zapolować na tą Sabrinę. To co pokazałaś faktycznie piękne. I odwieczne pytanie-skąd na to wszystko wziąć czas...

persjanka pisze...

piekne te modele..az sie oczy smieja..pozdrawiam ania