poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Z archiwum X

Tak mi się skojarzył ten wzór:

P1190480

To kawałek sweterka z Sabriny, którą ostatnio zachwałałam:

18

Tym z was, które uważają, że warkocze poprzedniego swetra były pracochłonne , muszę uświadomić, że te wymagają zdecydowanie większej uwagi. W poprzednim wzorze krzyżował sobie człowiek te parę oczek co 8 rzędów, tutaj robi się to co drugi rząd. Bardziej pracochłonne były tylko warkocze w płaszczyku z Vogue'a i może z wrzosowego sweterka z Florii (chociaż te ostatnie z innego powodu - tam po prostu krzyżowało się co drugi rząd chyba co piąte oczko - aż mi się wsuwka zagrzewała;)).

Do tej pory wydłubałam taki kawałek rękawa:

 P1190483

Znalazłam w szufladach kilka motków bordowej Chainette (w rzeczywistości ma ona kolor niemal identyczny z sabrinowym sweterkiem). Rękaw robię w całości drutami 3,5. i tutaj niespodzianka - włóczka nie jest gruba, a odpowiednia szerokość rękawa wychodzi mi po nabraniu 82 oczek. Wyszło mi tak przypadkiem - nabrałam tyle ile trzeba, uznałam że rękaw jest za szeroki, odjęłam na oko tyle ile trzeba i akurat wyszło zgodnie z wymiarami z gazety. Mam wrażenie, że bordowa Chainette jest odrobinę mniej miękka od tej w kolorze ecru, ale może to wynikać ze wzoru.

Korpus zamierzam robić w całości, zdecydowanie węższy, chociażby ze względu na wycięcie dekoltu - mam wrażenie, że gdyby modelka się ruszyła, to sweter mógłby jej się zsunąć z ramion.

Chciałam też wydłubać sweterek pod spodem (mam w szufladzie niedokończonego trupa z bordowego Kocurka w tym samym kolorze), powoli skłaniam się jednak do zakupienia bawełnianego golfu pod spód. Po pierwsze będzie pewnie przyjemniejszy w noszeniu, po drugie jakoś nie nęci mnie dłubanie swetra cieniutkimi drutami samym gładkim prawym.

Tak przy okazji - można ryzykować robienie swetra Kocurkiem? Robiłam kiedyś z niego tunikę z Phildara (rękawy wyszły przykrótkie i za nic nie chce mi się go poprawiać), nigdy nie prałam (jak większość moich nienoszonych robótek ) a obiło mi się o uszy że Kotki i Kocurki zachowują się skandalicznie po kąpieli.

Brahdelt, Fiubzdziu - pomysł z tuniką jest niezły, ale mi nie wyszedł. Sweter sięga ciut poniżej bioder - to za mało, żeby go nazwać szumnie tuniką. Nie będę już go wydłużać, bo chcę zrobić reglan (raglan? jak się to w końcu pisze) najmniejszym nakładem sił, wyprułam tylko rękawy do pach, resztę zostawiłam zszytą.

Edi, Fiuzdziu - podesłałam Wam namiar na gazetkę, w razie problemów proszę o reklamację.

Lauro - eee, czuję się zbesztana, poprawy nie obiecuję :)

Na koniec coś nierobótkowego - wobec  kociej dominacji blogowej (w okolicznych, odwiedzanych przeze mnie blogach, żeby nie było, że w ogóle) czuję się zobowiązana do podjęcia wątku psiego. Zacznę z grubej rury:

eeac86652f

Wyjaśniam - to śpiący pies mojej kuzynki. Moje bezwstydnice sypiają przeważnie na plecach :)

4 komentarze:

Fiubzdziu pisze...

robiłam z Kotka sweterek z Phildara, i muszę powiedzieć, że jest okropny! Zmechacił się już przy robieniu, przeszedł dwa parania i w sumie nie wygląda ani gorzej ani lepiej.
Kawałeczek wydziergany wygląda intrygująco. Może się skuszę, choć teraz znów zaczynam wdzianko Longorii (a jeszcze kolejne w perespektywie).
A pies jest śmieszny :D

jo_an44 pisze...

Pies mnie rozwalił!!! Mój śpi w różnych dziwnych pozycjach (też z głową w dół), ale nigdy z przednimi łapami wzdłuż tułowia :-))) Kotka z Kocurkiem odradzam. Szkoda roboty,jedno wielkie mechacenie.
Oglądając nowe inspiracje marzę o jesieni... a tu z nieba żar się leje, a kropla deszczu nie chce spaść :-/
Pozdrawiam Joanna

Brahdelt pisze...

Też czytałam, że Kotki i Kocurki się potwornie mechacą po praniu, własnych doświadczeń w tej kwestii brak.
Bardzo ładny kawałek, a skąd bierzesz tę tajemniczą włóczkę Chainette? Nigdzie jej nie widziałam w sklepach, ani realnych w stolicy ani internetowych.
Co do warkoczy i częstoliwości krzyżowania oczek - pamiętam, jak dziś, kiedy dziergałam Purple Belle (wedłu modelu Silver Belle z VK), tam to dopiero było zamieszanie z krzyżowaniem oczek!... *^v^*
Chyba raglan, tak mnie uczono. ^^
A pies świetny, szkoda, że nie mam zdjęć mojego psiunka, który sypiał na plecach z przednimi łapami wyprostowanymi pionowo w górę!... *^v^*

edi-bk pisze...

Kasiu, bardzo dziękuję za linka, wszystko jest w porządku. Również odradzam kotka i kocurka, mechacą się i prawie bąble się robią. Też mam ochotę na ten sweterek więc fajnie , że go testujesz, będę kibicowała. A pies jest boski, uśmiałam się do łez. Pozdrawiam cieplutko.