wtorek, 5 sierpnia 2008

Oszukany raglan

Pogoda dopisała, wiatr wiał wystarczająco (by nie spiec raka w golfie), słońce było piękne, niestety korzystanie z wyświetlacza zamiast wizjera kończy się tak, ze fotki robione w pełnym słońcu wychodzą jak robione w nocy. Na powtórkę sesji nie mam w tej temperaturze ochoty, zwłaszcza, że "w gospodarstwie" zaczęło się kręcić więcej osób (nie lubię być fotografowana, a tym bardziej nie lubię być fotografowana przy widowni). Rozjaśniłam jak się dało i oto efekt sesji:

 P1190567

P1190495

P1190526-1 

Raglan jest oszukany, ponieważ poprawiłam tylko przód i tył, nie ruszając rękawów. Dlatego szwy zbiegają się na szczycie główki rękawów, a nie dobiegają do wycięcia szyi. Wzory rękawów zbiegły się ładnie z przodem i tyłem, ale fachowcy pewnie mogliby się do tego rozwiązania przyczepić (Lauro nie bij;))

Podsumowując - to rozwiązanie podoba mi się bardziej.  Tunika z tego nie wyszła, ale sweterek będę nosić jak najbardziej :)

Wypadałoby teraz zabrać się za Motyla i X-Files ale świat jest okrutny i kusi ogromnie:

 b201e5d2e7b5f097c6

Ten sweterek chodził za mną od jakiegoś czasu (jak stado innych) za sprawą Vita Ariny. Długo nie mogłam wyniuchać, skąd pochodzi ten wzór i oto kolejna gwiazdka, tym razem w sierpniu! -  Osinki zamieściły u siebie na forum rosyjski opis sweterka i schematy. Muszę tylko zdecydować w jakim kolorze go zrobić. Mam czerwoną Sonatę, która by spasowała, nie bardzo jednak widzę go w tym kolorze.  A nowej włóczki jeszcze kupować nie mogę :)

8 komentarzy:

Fiubzdziu pisze...

Sweter jest piękny, ale na ludziu jeszcze więcej zyskuje! Pół-rozwiązania są najlepszym wyjściem :P - wiem z doświadczenia :D
Co do zapasów włóczkowych: powoli zaczyna brakować mi miejsca, a ostatnio nawet przyszywane ciotki włączyły się do zaopatrywania mnie w materiał do robótek :P A jak na złość nic nie pasuje do najbliższych projektów. To chyba jakaś solidarność drutujących :p

Brahdelt pisze...

I tam, nieważne, że nie do końca super fachowo, ważne, że działa i jest piękne! *^v^* Sweter na ludziu bardzo ładnie leży, rzeczywiście dzisiaj miałaś pogodę do zdjęć, niby upał, ale wiatr chłodził.
Ja bym zrobiła tę bluzeczkę w czerwieni (ciemnej), ale to jestem ja! *^v^*

persjanka pisze...

slicznie sie prezentuje ten golf na ludzi..uwielbiam kolor ecri i warrkocze...w ecri chadzam w warkoczowym wzorze nie bardzo..ale tobie slicznie...a kolo nowego pomyslu?...czerwien moze byc..ale..chyba bym sklonila sie do jakiegos bardziej wyblaklego by emanowal wzor a nie kolor...pozdrawiam ania

antosia pisze...

Sweter jeszcze ładniejszy. Wyglądasz świetnie. A co to są Osinki?
Ostatnio Dagny chwaliła się Sonatą prosto z fabryki w kolorze ciemnego bzu - po mojemu pasowałby, ale nie każdy lubi taki kolor. :)))

Laura pisze...

Na co ja tu wyszłam?? Na bitnika,a do tego tfu-fachowca?
Golfik miodzio moja Pani i nawet nie oczekuj uwag pod jego adresem. Już Ci raz pisałam,chyba na forum-masz złote ręce. Nie marudź;)

ullak pisze...

Sweter cudowny, można się w nim zakochać, ale ja to mogłabym się zakochać w większości rzeczy zrobionych przez Ciebie :) Pozdrawiam, Ula

izuss1 pisze...

absolutnie fantastyczny!! i właśnie bardzo dobrze wyglądają te rękawki tak wszyte.

a takie zdjęcia bardzo lubię :)

czarcik pisze...

Piękne warkocze, a sweterek zachwycający - te rękawki rozszerzane super - nic dodać nic ująć, ależ Ty masz tempo kobieto (czyżby jakieś turbodruty, a może Majodrzemki trwają po 24 godziny na dobę ;) Ten na dole to ja bym zrobiła w kolorku kawa z mlekiem, albo ciemna czekolada, bordo/wiśnia też by mogła być, a w sumie jakby mi ktoś takie cudeńko wydziergał to mogłabym mieć we wszystkich trzech kolorkach :D, bo ja do dużych form to raczej zbyt powolna jestem.