poniedziałek, 31 stycznia 2011

Wpis uzupełniający

Bo sweter dla Pszczoły powstał dawno temu, w okresie mojego milczenia blogowego. Nic w nim szczególnego ale Pszczoła podoba mi się w nim ogromnie, Wydziergany bezszwowo, z niewielkiej części kłębka Ultra Kasmiru na drutach 5 mm. Mięciutki I leciutki. Golf rozciąga się ale to dodaje mu uroku górskiego powyciąganego swetrzyska Smile

Pszczoła w wersji ugładzonej, tuż przed wypadnięciem dziesiątka spinek utrzymujących jej włosy w fazie przejściowej zapuszczania.

P1330299P1330305P1330309-1P1330302

Wypuściłam z drutkowego warsztatu jeszcze jeden sweterek dla Majki, odpatrzony od Effci Shalomek w wersji wiśniowej. Obfocę przy najbliższej okazji. Tymczasem dumam nad czymś nadającym się na “różowe balety”. Albowiem Pszczoła zaczęła uczęszczać na tańce a ja zapowiedziałam że prędzej trupem padnę niż jako n-ta dziewczynka na zajęciach założy baletowy mundurek nabyty w decathlonie.

Protestów nie ma. Majka w nosie ma w czym tańczy (z czego jestem dumna) a ja dumam nad baletową wersją Campanellino.

Ogoniasty II postępuje – zostało jeszcze półtora rękawa, którego nie zakończę na pewno do piątku kiedy to trzymajcie za mnie kciuki. Egzamin mam!

niedziela, 2 stycznia 2011

Ogoniasty

Jakby nigdy nic zacznę Winking smile Tak owszem zdarza mi się robić na drutach, ale nic do tej pory nie podobało mi się tak bardzo jak mój (właśnie zakończony I jeszcze ciepły) Ogoniasty.

Geneza Ogoniastego jest taka – kiedy te sweterki królowały w sklepach – wcale mi się nie podobały. Kiedy zniknęły z wieszaków – zachorowałam na nie.

Pierwszy egzemplarz zaczęłam robić wg opisów – od boku do boku. Włóczka nie podeszła, była za ciężka, źle się układała – sprułam całość.  Później nastąpiła seria Featherweightowa (leniuch straszliwy się ze mnie zrobił). Zaczęłam dumać czy nie dałoby się go jakoś od góry bezszwowo wydziergać.

Trafiłam na Ravelry na ten model.

Poknułyśmy trochę z Fiubzdziu na ten temat, zamówiłam Manos Lace w e-dziewiarce I pierwszy raz od dawna zabrałam się ochoczo za dzierganie.

Wydzierganie tej poważnej płachty dzianiny zajęło mi połtora tygodnia z czego większa część przypadła na l4 I święta Smile

Po tym przydługim wstępie zamieszczam foty mocno rasowane, w sporej części nieostre, ja w nastroju raczej odstręczającym (słońce się chowa, Pszczoła nie chce spać, psy znów mają ten dzień, kiedy szczególnie potrzebują pieszczot). Nieważne – to wdzianko jest cudowne w noszeniu, można się nim otulać na wiele sposobów, Na pewno wydziergam jeszze co najmniej jeden egzemplarz Smile

Panie, Panowie – przedstawiam Ogoniastego (więcej ujęć na Ravelry):

P1330242P1330153P1330250P1330247

 

Na sweterek nabrałam tyle oczek ile nakazuje opis Featherweight Cardigan, z tym że zamiast 2 oczek na każdy przód nabrałam ich po 100. Kilkanaście rzędów przerobiłam prosto następnie zaczęłam dodawać oczk normalnie na rękawy jak wg opisu. Kształtowalam talię “na oko” jak zwykle przy sweterkach robionych od góry. Mniej więcej w takich samych odstępach, jak dodawanie.odejmowanie oczek na talię – robiłam rząd skrócony (prawe do lewego końca pleców, powrót do prawego konca pleców, lewe do lewego końca rzędu) w ten sposób na plecach uzyskałam więcej rzędów niż z przodu – różnica między tyłem a wiszącymi przodami jest dzięki temu mniejsza.

Dół I rękawy zakończyłam 8-mioma rzędami ściągacza 2 x 2.

Dziergalam drutami 4 mm. Zużyłam 3 całe motki Manos Lace (kolor Nerida Teal) z czwartego motka wykonałam ostatni rękaw. Myślę, że gdyby na przody nabrać mniej oczek, może z 80 wówczas 3 motki wystarczyłyby w zupełności.

Na kolejny egzemplarz ogoniastego zamówiłam popielatą Lucca Extra Fino.

P1330203

P1330190

Co teraz? trzymam kciuki za ogrzewanie w pracy, nie mogę się doczekać kiedy będę mogła w tym wyjść między ludzi Smile

Ściskam wszystkich gorąco, dziękuję za dowody pamięci I z góry I z dołu usprawiedliwiam swoje milczenie – o ile na dzierganie czas jeszcze daje się wykroić to drugie życie (to witrualne) znacznie już trudniej. Do przeczytania!

wtorek, 22 czerwca 2010

Featherweight Cardigan

No dobrze, w końcu nauczyłam się to pisać. W końcu skojarzyłam z piórkiem i wszystko stało się proste ;)

Zdjęcia pocięła cenzura, której nie chce się drugi raz przebierać :)

P1310247

Wzór – wiadomo Featherweight Cardigan, włóczka – wiadomo   Fyberspates Merino Silk Lace (w motku było 1200 metrów i całkiem sporo zostało, będzie z tego co najmniej szal jeszcze). Drutki 4mm. Zapięcie póki co na dwa palce ale poszukuję odpowiedniej zapinki :) Rolowanie sprawia, że przód znika po “ rozpięciu” ale też wcale mi to nie przeszkadza.

P1310245P1310255 P1310260P1310238

Tak mi się wzór spodobał (leniwa jestem straszliwie i wszystko od góry bym teraz robiła), że machnęłam jeszcze jedną wersję z Kidsilk Haze. Brakuje mi jednego rękawa, ale to kwestia meczu lub dwóch. Z tym kidsilkowym Featherweight’em szybko mi poszło – dwa upalne dni urlopu i prawie cały był gotowy, a teraz leży i czeka na zmiłowanie (a raczej na rękaw. Drugi egzemplarz ma plisę ściągaczową, więc się nie będzie rolować, ale też wygląda przez to stateczniej.

Czy Featherweight’a nosić będę? Już nosze :)

niedziela, 20 czerwca 2010

Calm

Oto przepis na szybką i satysfakcjonującą robótkę: 5 motków Easy Soft (dla rozmiaru S, M-ka podobno wymaga 6 motków), druty nr 8 i 4 dni roboty (dla niepracujących zdecydowanie mniej) i oto mamy Calm:

P1310203 P1310181 P1310192 P1310202

Czy będę nosić? Już noszę! Fotki strzelone po powrocie z wyborów :)

Dziergałam rozmiar S, podwójną nitką i bałam się, że włóczki braknie (wydedukowałam, że skoro na M potrzeba 6 motków to na mnie zejdzie mniej). Wystarczyło :)

Dziergałam od dołu, bezszwowo. Pod pachami zamknęłam przepisową ilość oczek w korpusie i pod pachami a następnie dalej leciałam bezszwowo. Żeby było śmieszniej prawe oczka idą mi szybciej więc robiłam prawymi, dopiero na etapie ażuru wywracając wszystko bebechami na wierzch i wtedy plisę robiłam już wg opisu – nie na okrętkę. Według opisu plisę nabiera się z zamkniętych oczek, bo przód i tył się różnią – ja robiłam wolną amerykankę, kształtowałam dekolt na oko robiąc dookoła, nie dam rady tego czytelnie opisać, ale jak już będziecie w trakcie dacie radę.

Ja nie zamykałam oczek, dobrałam tylko kilka ze skosów które wynikały z różnicy między tyłem i przodem.

Włóczkę kupiłam na ebayu, przy okazji kupowania Korelli. Wyjątkowo tanio mi się trafiło, nawet z przesyłką wyszło taniej niż w Polsce (obie włóczki dostępne są w sklepie Świat Haftu). To mieszanka moheru, akrylu i kaszmiru. Oczywiście jak się bardzo do niej szyją przytulić delikatnie podgryza. W tym swetrze w ogóle się tego nie czuje.

Jedna zasadnicza uwaga – ten sweter pogrubia. Obejrzałam właśnie z uwagą pierwowzór i modelka wygląda w nim zdecydowanie szczuplej. Może to kwestia puchatości włóczki?

Zachęcam do zawłaszczania reszty włóczek z poprzedniego posta. Jeśli nie ma nowych chętnych proszę o zastanowienie osoby, które już sobie włóczki zaklepały – mogę dorzucić do paczuszki przy jednej wysyłce :)

Teraz wrzucam na drutki Korellę, osobliwa to włóczka, miewa takie niteczki jak sznurek do snopowiązałek;) Dziergała któraś już z włóczki z lnem? Toto się po praniu rozciąga? zbiega?

sobota, 19 czerwca 2010

Czyszczenie szuflad

Robię porządki w szufladach z włóczkami. Machnęłam ręką na akryle, leżą u mnie od dawna i się kurzą. Chętnie odstąpię je za symboliczną opłatą lub za samo porycie kosztów przesyłki. Osoby zainteresowane proszę o przysyłanie propozycji na maila, na pewno się dogadamy. Zależy mi na tym, żeby zostały w końcu użyte (a ja zrobię sobie miejsce na nowe motki;)). Alergików ostrzegam – mam dwa psy a ich sierść jest wszędobylska (chociaż do pokoju z włóczkami nie wchodzą). Przejdźmy do konkretów:

Około 7 – 8 motków Elian Classik w kolorze, w jakim robiłam Darcy’ego – dobrze udaje tweed. Włóczka nienoszona. Próbowałam z niej zacząć sweterek ale mi nie podszedł.  Część motków nie w całości, jak widać. Około 7 motków, jeden w częściach. Za symboliczną opłatą, proszę o propozycje na maila.

Zarezerwowana – Lucyna.

P1300579

Puchatka w kolorze naturalnym. Mój pierwszy zakup. Próbowałam z niej zacząć wiele sweterków, żaden mi nie podszedł. W motkach moją być supełki i wiązania. Robiłam na niej tak dawno, że już nie pamiętam – może jeszcze się komuś przyda. Mniej więcej 4, 5 motka. Za pokrycie kosztów przesyłki.

Zarezerwowana – Teresa.

P1300584

Puchatka w kolorze atramentowym (ciemniejszy i żywszy niż na zdjęciu) – w stanie takim jak puchatka ecru. Mniej więcej 5,5 motka. Za pokrycie kosztów przesyłki

Zarezerwowane – Teresa.

P1300589

Cieniowana Pearl- jeden motek. Przerobiona raz i spruta. Za pokrycie kosztów przesyłki.

Zarezerwowane – Maria. P1300590

Mniej więcej malinowy kotek – 4 motki. Nie kojarzę ile teraz kosztuje,  Przerobionych kilka metrów na próbkę. Czekam na propozycje na maila.

 Zarezerwowane – Maria.P1300594

Oliwkowe Merino – 2 motki. Nie ruszane. Czekam na propozycje na maila.

 Zarezerwowana – Lucyna.P1300597

Sasanka w kolorze bladego różu. 2 motki w tym jeden częściowo przewinięty na wool winderze. Sądzę, że na sweterek wystarczy bo metrów w sasance dużo :) Za pokrycie kosztów przesyłki.

Zarezerwowane - GosiaP1300599

2 motki herbatnikowej Florii. Czekam na propozycje na maila,

 P1300601

2 motki bezowej Samary. Spokojnie starczy na sweterek. Z trzeciego robię szal i nie potrafię wykończyć motka. Czekam na propozycje na maila.

Zarezerwowane – Małgorzata.

 P1300605

Darling w kolorze Lila – jeden motek. Przerobiony na próbkę i spruty. Za pokrycie kosztów przesyłki.

 P1300606

Kocurek bordo. Nie ruszany. Za pokrycie kosztów przesyłki.

 Zarezerwowane – Maria.P1300607

Elian Evelyn. Piękna czerwień. Zagubiony motek po ostatniej sprzedaży. Jeżeli zagląda tu nabywczyni pozostałych motków proszę o kontakt – doślę. Czekam na propozycje na maila.

  Zarezerwowane – Maria.P1300611

Otrzymany w spadku moher (100%) alkryl. Podkurzony i mnie gryzie ale może komuś się przyda (na próbkę robiłam z niego moherowe wypychane kule dekoracyjne). Czekam na propozycje na maila.

 P1300612

Liwia w kolorze ciemnej czekolady (robiłam z niej wdzianko a la Eva i Ruffled Edge Cardigan. Czekam na propozycje na maila.

 P1300616

Będę jeszcze wystawiać fotki, ale raczej już zbieraniny. Postaram się niedługo wystawić kolejne fotki.

 

Rene – mam ten sklep w okolicy! Dziękuję za informację i pamięć – przy najbliższej okazji się tam wybiorę:)

Magdo – Z turmalina będę robić kardigan, więc raczej zejdzie mi wszystko. Na drugi motek Merino Silk na razie nie będę się zasadzać. Zostało mi tylko pół. Półtorej motka na sweterek to za mało, a na dwa motki na razie nie będę się rujnować :(