środa, 11 lutego 2009

Poszerzam sobie włóczkowe horyzonty

Dzisiaj będzie tylko i wyłącznie o włóczkach ( chociaż, nie zaprzeczę, że zaczęłam dłubać na poważnie sweterek z Kidsilk Haze).

Otóż otrzymałam dzisiaj przemiłą przesyłkę od Pani Anny, która po moim zeszłotygodniowym poście na temat włóczek, była tak miła, że zaproponowała mi podesłanie próbek firmy Adriafil. Pani Anna prowadzi pasmanterię i między innymi te włóczki ma w stałej ofercie. Nie spotkałam sie do tej pory z produktami tej firmy, byłam ich zatem orgomnie ciekawa. Oto jakie wspaniałości znalazłam w przesyłce (był lutowy, pochmurny dzień ale od biedy można uznać, że kolory nie są najgorzej odwzorowane):

P1240634-1 Każdy teraz zrozumie, dlaczego nie ruszyłam dzisiaj robótek – musiałam wszystko dokładnie obmacać, pomiziać się każdą włóczką i przerobić kilka próbek :)

Po zdjęciu zbiorowym, konkretnie co w przesyłce znalazłam:

Najpierw włóczki z wełny merynosowej:

P1240628

Merino i Regina (Merino w prawym dolnym rogu, pozostałe to Regina).

To trzeci rodzaj wełny merynosowej, z jakim się spotkałam. Była gładka, sprężysta z lekkim połyskiem – to Merino 2000 i Futura. Później Austral – mniej sprężysty, praktycznie nie spleciony, na koniec włóczki Adriafilu – sprężyste, matowe. Próbuję znaleźć jakiś porównanie do włóczek, które wcześniej miałam, ale nie potrafię – po prostu taka bardziej wełniana z wyglądu? Może Polo tak wygląda, ale nie miałam go niestety w rękach. Może zrozumiecie o co chodzi spoglądając na fotkę motka na stronie producenta.

Robiłem próbkę tylko z Merino, jest sztywniejsza od Reginy – pewnie dlatego, że mocniej skręcona. Próbkę robiłam na drutach 3,5 mm (producent zaleca 4,5 ale wtedy nie miałam cierpliwości szukać zaleceń tylko od razu dorwałam druty).

P1240627 Próbka jak dla mnie mniej miła od Merino 2000 czy Australa, aczkolwiek pamiętajcie, że jestem z tych skrajnie delikutaśnych. Ta włóczka mnie nie gryzie, stwierdzam jedynie, że nie jest aż tak milutka jak Merino 2000 i Austral (za małe druty też pewnie miały na to swój wpływ). Poza tym miękka i przyjemna w dotyku. Po przytknięciu małej próbki do szyi nie jestem w stanie powiedzieć, czy mogłabym ją nosić na gołe ciało – nie gryzła, ale była lekko szorstka. Ma szeroką gamę kolorów, zwłaszcza przypadły mi do gustu szarości, grafity i ciemna czerwień.

P1240576 Kid mohair – nie mam nitki zdatnej do przerobienia próbki więc obmacałam pędzelki na próbniku i stwierdzam, że jest milutki, mięciutki ( o gryzieniu się nie wypowiem bo jak odpowiednio przyłoże Kidsilka Haze to mnie też pokąsa) no i ma piękne kolory. Nie ma fuksji, jest  bardzo ładny wrzos, turkus (który mi nie wyszedł na zdjęciu) i mnóstwo innych. Myślałam że 18 to bordo, tak mi się  kojarzył z Ligueur (chociaż jak tak patrzę to umiejscowiony koło brązów więc może coś ze wzrokiem nie tak u mnie). Kolor 80 to nie Trance ale takie w okolicach (bez nutki zieleni). Strasznie podoba mi się kolor 81, ciekawy jest 71 (chociaż nie potrafię go nazwać). Generalnie bardzo mi sie ten Kid mohair podoba. Grubość – ha! tutaj mam zgryz, bo na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że Adriafilowy kidmohair jest cieńszy, ale jak zaczęłam fotki robić porównując je z nitką Kidsilka Haze to na zdjęciach wyglądają na tej samej grubości:

P1240614-2Może włosek mocniej miejscami Kidsilka owija stąd to wrażenie?

Na koniec bawełny: Memphis i Cheope:

P1240631-1Bawełną się zachwyciłam, bo miłe w dotyku i w mnóstwie ładnych kolorów. W dotyku hum, kojarzy się z poprzednią Sonatą (tą grubszą i bardziej mięsistą). Słabo spleciona, przypomina mi tym Australa, ale bez nitki wiskozowej więc przy przerabianiu nic nie ucieka i się nie mechaci (ta wiskozowa nitka w Sonacie potrafi napsuć krwi). Jedna bawełna (Cheope)  na druty 3 – 3,5 druga taka sama, ale grubsza (Memphis) - na druty 4 – 5 . Z tej drugiej zrobiłam próbkę na drutach 3,5 mm (na zdjęciu), oraz na 4 mm:

P1240622 W końcu jakaś bawełna grubsza od Sonaty (no wiem, można jeszcze zdobyć naszą Glorię). Wstawiam jeszcze fotkę z bliska, żebyście mogli zobaczyć jakiego to rodzaju nitka:

P1240588Piątki do dla mnie przesada, ale wiele z Was pewnie by na piątkach robiło, skoro Sonatę przerabiacie na  4mm a ja do niej biorę 3 mm :) Jest w fajnych, żywych kolorach, są też pastele oraz poważniejsze, ale bardzo piękne beże, khaki i hum nie umiem tych kolorów opisać chodzi o  27/98 – niby bure, ale są naprawdę świetne.

Prócz Memphis i Cheope dostałam jeszcze dłuższy kawałek nitki na szydełko. Wydaje mi się, że to Doppio Ritorto 8/3. Nie wiem jaka będzie dostępna gama kolorystyczna (chyba niewielka), ale nitka jest mięciutka. Kojarzy mi się na pierwszy dotyk z mięciutkim Perle 5 (ale tym Basaka a nie Madame Tricote, kiedyś myślałam, że to to samo, ale różnica w dotyku jest zasadnicza). Muszę zrobić próbki bo mam na oku pewien szydełkowy żakiecik, który od dawna za mną chodzi. Pani Anna napisała mi, że robiła z tej nitki spódnice i szydełka – świetnie się je nosi. Podobno zarówno Memphis i Merino bardzo dobrze znoszą pranie.

Na koniec, jak dla mnie, bardzo optymistyczna informacja – Pani Anna za jakiś czas planuje otwarcie sklepu internetowego. Z tego co dojrzałam w wersji testowej, będzie tam również dostępna włóczka Austral i nie tylko.  Wobec moich włóczek wylewających się (ciągle jeszcze) z szuflad muszę sprawę poważnie przemyśleć, ale kilka pozycji mooocno mnie kusi ;)

32 komentarze:

Dziabnięta pisze...

No to strzeliłaś taką relację,że moje szuflady opustoszały w tajemniczych okolicznościach,nie widzę również włóczek zalegających po koszach,kanapach i innych takich. Strasznie mi parę nitek potzrebnych :)))
Jakies ceny masz do tych włóczek? Ostatnio zachowuję się jak szpieg gospodarczy i porównuję ;)

dagny14 pisze...

Adriafil ma bardzo fajne włóczki;robiłam żółty żakiet z MELODII dla Mamy;a mam jeszcze pasiasty zielony moher OPALE[też Mamy];jedyny sklep ,w którym reealnie spotkalam się z Adriafilem,jest we Wrocławiu

magii66 pisze...

Bardzo ucieszyłaś mnie informacją o włóczkach, zwłaszcza austral.Jakaś nadzieja się pojawiała. Wiesz robię te fuksjowe listki i ciągle się zastanawiam, czy mi włóczki wystarczy. Zwłaszcza na te moje długaśne ręce...

edi-bk pisze...

Kurczę, nie wiem co się dzieje ale nie mogłam wejść w komentarze. Kath, czy można zamówić włóczki u tej pani? Jeżeli tak to podaj proszę jakieś namiary. Uściski.

Jagienka pisze...

No to już widzę że moje mocne postanowienie NIE KUPOWANIA nowych wlóczek zakończy się walką z samą sobą, zakupem welny i wyrzutami sumienia... Ale kolorki piękne i wreszcie jakaś swojska wloczka trafilaby do mojej monstrualnie wielkiej wlóczkowej kolekcji ;o)

Rene pisze...

Miałam okazję robić czapkę z włóczki ADRIAFIL MISTERO trends. Jest genialna, piękne melanżowe kolorki. Jest dostępna w Warszawie w pasmanterii Pasja(CH Blue City)
Motek tej włóczki(53%wełny,47 akrylu, 50g/90m) kosztuje 13,50zł. Sprowadzają ją z Włoch.

Anonimowy pisze...

O rany ......... jak nic trzeba postawić skarbonkę, kasę zbierać , pani Anna możne odrobinę zwłoki da na pozbycie się choćby odrobiny zapasów .... ale jak tu sobie odmówić tych wiosennych kolorów.
3nereida

Kath pisze...

Pani Anna prowadzi sklep w Lubinie, z tego co napisała zrozumiałam, że nim na dobre ruszy sklep internetowy jest dostępna pod telefonem albo na maila i chetnie odpowie na wszelkie pytania. Jeszcze się co do tego upewnię, i w razie czego podam do niej kontakt. Co do cen, rzeczywiście nie bardzo je widać na próbkach podaję zatem:
Kid mohair- 25 g (230 m) - 15,20zł
Cheope - 50g (135m) - 8,70zł
Memphis - 100g(220m) - 17 zł
Merino - 50g (120 m) - 10,20
Regina - 50g (125 m) - 9zł
Mam nadzieję z metrami nic nie pokręciłam, w razie czego "dane techniczne" są na linkach do producenta. Ceny tej nitki na szydełko nie znam.

Dziabnięta pisze...

Ceny typowe dla pasmanterii w realu,ciekawe czy będą niższe w internetowym sklepie. Ale faktycznie wybór rodzajów i kolorów zwala znóg i nie ma siły ,zeby przejść obojętnie.
Ehh...

Kath pisze...

Nie mam pojęcia, ja ze wsi jestem - u mnie tylko Kotki i Kocurki w pasmanteriach. Zresztą na necie włóczki nie widzialam więc porównania też nie mam. Jak na razie to dla mnie jedyne źrodło tych nitek. Na szczęście Ty jesteś coraz bardziej obeznana :)

Dziabnięta pisze...

A idź Ty z takim obeznaniem! Nie ma się kogo poradzić, czy to w ogóle rąsie i nóżki ma. Myślę o kimś kto w tym siedzi i byłby skłonny podzielić się doświadczeniami.
Ja jak to dziecko we mgle :/

persjanka pisze...

to doobra firma z wloczkami..wloczki przepiekne..a i twoj sweterek sliczny...:)..nie widzialam bo dawno nie bylam a tu przybylo...pozdrawiam ania

Kath pisze...

Edi-bk: podaję kontakt do Pani Anny.
Mail: anquar6@wp.pl, telefon: 691041711

Fiubzdziu pisze...

ile pięknych włóczek! Cudowności same :D Aż chyba do Lublina pojadę do barciszka :P

Kath pisze...

Fiuzdziu - to Lubina a nie Lublina :)

Kath pisze...

Dagny - fajna ta Melodia, tylko na stronie maja podane tylko trzy kolory :/

anty-malgo pisze...

hmmmmmm... Ile wspaniałych włóczek... Koniec z postanowieniem o niekupowaniu nowych!!! :D Kolory sa tak piękne że po prostu nie mam wyjścia i muszę mieć choć po jednym z kazdego rodzaju :) szczególnie zainteresowała mnie ta grubsza bawełna...

art-glass-ak pisze...

Szczęściara! Tyle fajnych próbek! A kolory po prostu cudowne! Mnie zaparło dech na widok pasteli...
Moje marzenie robótkowe to mieć niewyczerpalne zapasy finansowe i szafę bez dna na włóczki... Aha! I jeszcze mnóstwo czasu na przerobienie tego wszystkiego ;)

art-glass-ak pisze...

P.S. Ta bawełna na powiększeniu podobna splotem do naszej Glorii.

Kath pisze...

Art-glass-ak - tak, chociaż Gloria jest całkiemmatowa a ona ma taki leciuteńki, perłowy połysk.
Anty-malgo - ta grubsza bawełna jest cieńsza od naszej Glorii (na oko sadząc, nie przyrównywałam jeszcze nitek bo mam letnie zapakowane w pudle gdzieś w czeluściach strychu. Osobiście wolę bawełny z akrylem, ale tę sobie chyba tez sprawię :) Swoja drogą bawełna to się kurczy po praniu czy przeciwnie? Nigdy nie pamiętam :/

Brahdelt pisze...

Właśnie chciałam zapytać, dlaczego w pierwszym zdaniu posta nie podajesz linka do sklepu pani Ani, a tu się okazuje, że internetowy dopiero będzie... *^v^* Mam nadzieję, że pani Ania przeczyta te komentarze i szybciutko go otworzy, bo niewielki procent z nas ma szansę pojechać sobie do Lubina. ^^
Bawełna Memphis przypomina Glorię, ale ja nie jestem z Glorii zbyt zadowolona, nawet przed praniem, w trakcie robótki na drutach robiła się z niej taka trochę szmatka, może na szydełku lepiej się zachowuje. Miejmy nadzieję, że Memphis jest bardziej zdyscyplinowany.
Z Kid Mohair'u najbardziej podoba mi się dolna linia kolorów (bez szarości).
Mnie Kid Silk Haze też podgryza.
No cóż, trzeba będzie z założenia wygospodarować więcej miejsca na włoczki w nowym mieszkaniu! =^v^=

myszoptica77 pisze...

ależ masz zabawę :)))

trzymam kciuki za Panią Annę! i już
nie mogę się doczekać
a ta próbka z merino mimo, że na cieńszych drutach robiona, wygląda dobrze:)nie wyobrażam sobie jej na 4,5 - czy nie przypominałaby sieci rybackiej?

agnieszkamat pisze...

Kath możesz podać adres sklepu pani Anny jestem z Lubina i nie kojarzę pasmanterii z włóczkami adriafila.
Być może nie odwiedziłam wszystkich albo to nie ten Lubin

Kath pisze...

Brahdelt - właśnie te same obawy miałam co do Glorii, Pani Anna twierdzi, że ta bawełna dobrze znosi pranie.
Myszoptico - ja zawsze biorę za małe druty bo wolę, jak mi dzianina nie prześwituje, na wiekszych pewnie po prostu byłaby mieksza.
Agnieszkamat - Agnieszko, może po prostu napisz do Pani Anny na adres, który podałam - na pewno odpowie. O ile pamiętam wspominała, że prowadzi świat haftu.

Anonimowy pisze...

Kolory jak z bajki.
W Pradze, w sklepie U Martiny ( jest na Raverly) widziałam właśnie te merinosy. Porównując je do innych jakie znam, wydawało mi się,ze są nieco sztywniejsze, ale równie doskonałe.
Kid moher jeśli jest milutki moze być fajną alternatywą dla kidsilk, zwłaszcza cenowo :-)
Kidsilk ma ponad 200m w 25g, wydaje mi się,że tego będzie nieco mniej,bo ja odnoszę wrażenie,ze on jest grubszy...
Super notka!
Fanaberia

sprezyna pisze...

Na moje oko Kath, zasłużyłaś na porządny rabacik u Pani Anny, taką reklamę jej trzasnęłaś, że i ja dołączam do oczekujacych na działalność internetową.
Czasem sie zastanawiam czy nie myslałaś kiedyś o własnej działalnosci pasmanteryjnej w internecie, to by było coś!
Miłego miziania i próbkowania...ale mnie z zazdrości skręca :)

Kocurek pisze...

O Kasiu i znowu tyle nowości:)
Hm...tak sobię myślę ,że byłabyś doskonałym menagerem w sprawie włóczek.
Horyzonty doprawdy godne pozazdroszczenia:)
Śliczne są te włóczki , mogłabym spokojnie kilka wybrać:)
Naprawdę wybór cudowny:)
Pozdrawiam

Kath pisze...

Sprężyno, Kocurku - w życiu o tym nie myślałam i nie mam tego w planach. A o włóczkach starałam się tak na pisać tak samo jak wcześniej o drutach - to co zobaczyłam i wymacałam. Im więcej będziemy sobie takich informacji udzielać, tym mniej pomyłek zrobimy przy kupowaniu włóczek.
Właśnie Pani Anna napisała mi, że na jakiś czas wstrzymano sprowadzanie włóczek z Hiszpanii z powodu wysokiego kursu euro :/

sprezyna pisze...

No to idę Laurę namawiać ;)))
Interfox też z Hiszpanii sprowadza... Tylko granat rzucic w ten interes, ani australowej fuksji, ani Pani Ani :/

Dziabnięta pisze...

Mnie namawiać nie trzeba,ja się rwę jak łysy do grzebienia. A o wstrzymywanych dostawach ,również z Niemiec, dzisiaj się dowiedziałam.
Pozostaje nam tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać jak media odwołają kryzys. Bo coś mi się wydaje,że 80% tej histerii to sprawa mediów :/

hada131 pisze...

No to już zupełnie nie mam szans na tego Australa w kolorze berry (czy też fuksji) :(
Załamać się można:(((
A swoją drogą reklamę Pani Ani trzasnęłaś jak się patrzy. Sama do niej maila z pytaniem o włóczki wysłałam, bo chętnie bym kilka zakupiła.

antosia pisze...

Tak trzeba zaklinać te kursy, a nasz MF nawet straszy 5-7 letnim kryzysem. To może jeszcze coś kupić, żeby było potem jakieś sensowne zajęcie na długie "nędzne" dni.:)))