piątek, 24 lipca 2009

Featherweight Cardigan

Nadal nic mi się nie chce.

Nie będę więc pisać o tych wszystkich robótkach które w międzyczasie zaczęłam, i których nie chciało mi się skończyć. Mam jednak coś aktualnie na drutach i coś konkretnego w planach na najbliższą przyszłość.

Klamka zapadła. Wybadałam teren w pracy (czy mnie tam jeszcze pamiętają, a konkretniej czy jest do czego wracać) – nadal mnie tam chcą więc od września szykuje mi się kolejna rewolucja w życiu. Również garderobiana. Muszę zaopatrzyć się w kilka nudnych, wielofunkcyjnych sweterków. Wrzuciłam na druty Featherweight Cardigan. Tutaj można sobie obejrzeć wiele wersji tego sweterka. Podobnie na Ravelry. Plisa może być gładka, może być ryżowa, może być ażurowa. Ja swoją wersję będę pewne robić z wcięciem w talii, chociaż nie takim jak mnie zawsze korci, to ma być luźny (buhahaha) sweterek. Robię go na drutach 3,5 mm z Australa odzyskanego z Joy’a. Włóczka niby prostowana ale aktualnie robótka wygląda jak krowie z gardła wyjęta.

Sam sweterek robi się bardzo podobnie jak Not-So-Shrunken-Cardigan. Od góry, z tym że na plecy i ramiona nabiera się więcej oczek (dojdzie przecież dosyć gruba plisa), na przody po 2 oczka. Później tradycyjnie co 2 rząd dodaje się oczka jak w raglanie bezszwowym. Oryginał zdaje się jest zupełnie prosty, bez wcięć. Leniwa się ostatnio zrobiłam więc same takie projekty mi w oko wpadają. Zresztą idealnie się je przerabia przy Tv (wczoraj na TVN Style puścili ostatni odcinek Jane Eyre nad czym ubolewam :( ).

Kolejną robótką będzie Daisy 2 – podpatrzona u Effci. Dokładnie ta sama wersja kolorystyczna z takimi samymi guzikami (które Effcia sama dla mnie kupiła i przesłała – pięknie dziękuję:) ) Może kontrastowa nitka będzie się minimalnie różnić bo moja wrzosowa Sonata pochodzi jeszcze z ery mięsistej.

To w zasadzie tyle. Namazałam w międzyczasie jeszcze jeden bohomaz ale pójdzie do kasacji (zamalowania) bo zieleni w pokoju zdecydowanie za duzo już mamy (poza tym wyjątkowo mi się nie podoba).

Jeśli chodzi o kolory świec, na które poluję to w takich odcieniach fuksji i zieleni jakie są na poniższych zdjęciach (w zielonym zestawie świec pierwsza z lewej , fuksjowym pierwsza i ewentualnie 3-cia).

 

aaa1

Almi Dekor mnie zawiodło i parę innych sklepów w pobliżu również, Pozostaje mi czekać na zmianę asortymentu. Poluję na Ebayu na odpowiedni materiał na brakujące powłoczki, trudno mi jednak ocenić grubość sprzedawanego materiału. Z tego co zrozumiałam, upatrzone materiały przeznaczone są na paczworki ( pierwszy i drugi) , więc chyba dosyć cienkie? Na pomysł cieniowanej powłoczki wpadłam po obejrzeniu tego postu. No szkoda że nie zdecydowałam się swego czasu na fototapetę ;)

21 komentarzy:

Dajda pisze...

Gratuluję nadchodzącego powrotu do pracy! A sweterek służbowy nie musi wcale byc nudny, ten Featherweight na przykład wygląda bardzo fajnie. Ja bardzo lubię robic nowe ubrania do pracy, zazwyczaj dzieje się to na jesień i są to głównie miłe, ciepłe wełny. I potem można ładnie i elegancko wyglądac, to dopiero jest miłe! :)

Brahdelt pisze...

A ja z kolei współczuję powrotu do pracy... ale jak mus, to mus, ech.
Featherweight jest ciekawy w swojej prostocie, można go ładnie skomponować z wzorzystą spódnicą albo zamotaną na szyi chustą. ~^^~
Dlaczego ten sweterek ma być luźny? Przecież zawsze robisz dopasowane.
Ja też nigdy nie miałam fototapety, ciekawe, jakby to było mieć na ścianie w pokoju brzeg morza... (rozmarzyłam się ~^^~).

Rene pisze...

Rozumiem, że zdjęcie świec, to wskazówka dla mnie?:) Nota bene są piękne. Uruchomię moje znajomości i zobaczę, co da się zrobić!
Fototapeta może się niestety opatrzeć i to szybciej niż można sobie to wyobrazić:(

Kath pisze...

Dajdo - należy pogratulować tego że mni jeszcze chcą, a mniej tego ze wracam ;) Staram się nie myśleć o samym powrocie ale o tym że fajne sweterki sobie zrobię :) Nudny - w sensie nudny w robocie. Prostota bardzo mi się podoba.
Brahdelt - przyjmuję wyrazy współczucia.Luźmy w moim wykonaniu nalezy rozumieć dopasowany ale nie mam w nim wyglądać jak osa (wiem że mam do tego pociąg). To ma być coś na wierzch czego się zapinać nie będzie więc ciut ciut swobodniejsze (na ile mi moje skrzywienie pozwoli, pewnie to i tak nie wyjdzie). O wzorzystej nie pomyślałam. Może dlatego że nastawiam się psychicznie do powrotu do wielkiego szarego budynku, w którym szare pokoje, szare biurka, szare lampy i szare japiszony? :)Nie mówię tu o informatykach!
Rene - tak, z myślą o Tobie ale bez nacisków :) Poza tym co wiele oczu to nie jedna para - nie raz już skorzystałam z pomocy w ten sposób, więc i tym razem mam nadzieje :)
Dziewczyny co myślicie o tych materiałach na paczwork, nada się to na powłoczkę?

effcia pisze...

nie jest tak źle z tym powrotem do pracy...powiedziała effcia, która jutro zaczyna urlop :D:D:D:D:D

effcia pisze...

a i jeszcze chciałam powiedzieć, że bardzo mi pasuje twój kolejny projekt i ciekawam efeku. bardzo lubię proste sweterki i chyba na wakacje wezmę ze sobą coś w podobie do robienia. od góry i nie wymagające nadmiernych obliczeń...

a tymczasem odmeldowuję się! wieś czeka!


aha, to jeszcze Kasiu wszystkiego urodzinowego, bo zdaje się, że ty jutro świętujesz!!!

Kath pisze...

Hehehe Effciu rozbroiłaś mnie :) Mówisz jedziesz na wieś? Moja wieś taka mało wsiowa ale jak już człowiek odżałuje brak morza można poczuć się wakacyjnie :)

Łobuz jesteś, pewnie z Ravelry wiesz? Dziękuję za zyczenia ***

effcia pisze...

a wiesz, jakoś zapamiętałam, bo mój brat też jutro świętuje :)

śmigam na tydzień na moją ukochaną małopolską wiochę rodzinną, ja niestety mieszkam na warszawskiej Pradze, która jest mało fajna :(

Kath pisze...

Brat Lew? hohoho :)
To masz fajnie bo wyjazd na wieś to dla Ciebie atrakcja, a kiedy ja wyjeżdzam na wieś do rodziny Marcina to mnie tam nic specjalnie nie ekscytuje a dodatkowo nie czuję się jak u siebie :)
Nie wiem czy Praga mało fajna ale generalnie kulturalnie i pasmanteryjnie chyba jesteś do przodu? :)

effcia pisze...

nie lubię stołecznej Pragi, no ale ja wybredna jestem, 30 lat w Krakowie mieszkałam :D

a lwów ci dostatek, brat, bratuffka i oba moje pisklęta :D same mocne osobowości:)

Kath pisze...

No tak Kraków to mocna konkurencja.
Lew i mocna osobowość? Chyba tylko na pokaz :) Naiwne toto jak mało kto :)

effcia pisze...

moje małe lwiątko lat 6 jest egzemplarzem wyjątkowo trudnym w hodowli... cel podstawowy: postawić na swoim niezależnie od kosztów....

córcianka jakoś bardziej ugodowa się trafiła :)

sierpniowe te moje małe lwy.

Kath pisze...

Hmm Pszczoła jest Panną (też sierpień, a dokładnie ostatni)a uparta jest podobnie jak moja mama Byk. Ciekawa jestem która z nich wygra ;)

effcia pisze...

ha ha, to moja młoda miała się wykluć ostatniego sierpnia, ale chciała inaczej i świętuje 10 :)
moje obie sztuki uparte strasznie.
i moja mama też. i też byk :D:D

Kath pisze...

Twoja mama tez uparta prawda? Swoja drogą nieźle mała przyspieszyła, z końca sierpnia do początku byłaś zaskoczona? ;)

effcia pisze...

bardzo! bardzo uparta mama i bardzo bylam zaskoczona szybką decyzją Zo, tym bardziej, że Frans kazał mi się turlać 42 tygodnie, a młodej w 37 było spieszno:D małe to i chude bylo... i aż mi się wierzyć nie chce, że aż tyle czasu minęło!!!

Akna74 pisze...

Dziewczyny boskie jestescie!!! obydwie;-))
Kasiu gratuluje powrotu, ja jeszcze nie sprawdzam czy mnie chcą- do listopada mam czas;-))
Nowy projekt jak zwykle swietny! jak ty to robisz ze wynajdujesz takie fajowe rzeczy? Ale najbardziej podoba mi sie z tych cieniowanych lekkich włóczek, eh dlaczego u nas takich nie ma?;-(
Ania

sprezyna pisze...

wspaniale jest przeczytać, ze pracodawca czeka na pracownika :D gratuluję i współczuje bo pewnie czasu będzie trochę mniej...:/ wrzesień tuż tuż więc trzymam kciuki za zrealizowanie planów robótkowych :D

myszoptica pisze...

jejku, jej... z powrotem do pracy to człowiek ma prawdziwy dylemat: już chce się wyjść do ludzi i pogadać z dorosłymi, co to sami się ubierają i jedzą:), a z drugiej strony - zal zostawiać okruszka w domu, choćby pod najczulszą opieką Babci.
pamiętam, że musiałam uciekać z domu, żeby Karolinka nie zobaczyła jak wychodzę...

a mój radek to byk i potwierdzam, że uparty - ale jak osioł:))ale coś w tych znakach zodiaku jest chyba, bo jak dla odmiany panienką jestem, a podobno te dwa znaki dobrze się dogadują:)

kroowka pisze...

a ja napiszę o wystroju... bo mi kuku zrobiłaś tym linkiem do białej kanapy i drzew ;) Mam już projekt sypialni z tą właśnie fototapetą na półtora ściany hihi więc dzięki serdeczne za inspiracje!!!
Materiały bardzo fajne wybrałaś! ale też nie wiem czy nie będą za cienkie na poduszki.. może by je przepikować podobną nitką z jakimś innym materiałem pod spodem, gdyby się za cienie okazały, będzie trochę jak patchwork :)

myszoptica pisze...

no rzeczywiście można przepikować z ocieplaczem - wtedy dodatkowo nabiorą faktury:) nie pomyślałam o tym przyznaję