poniedziałek, 26 maja 2008

Kimono styled sweater - na finiszu

Wysiłek fizyczny dodaje skrzydeł! Po sobotnim sponiewieraniu się (a sądziłam, że kilka godzin noszenia desek powali mnie "na deski") dostałam skrzydeł - po powrocie zszyłam boki mojego chińskiego topika i dorobiłam bordiurkę do Kimono styled sweater'ka.

Dzisiaj udało mi się doprowadzić rzecz niemal do końca. Otóż pozostaję mi zastanowienie się nad wykończeniem dekoltu - wpija mi się z tyłu w kark ta plecionka warkoczowa, rozważam wyprucie jej o ewentualne wydłużenie. Nie mam pojęcia jak to wpłynie na "przylegalność" wokół dekoltu - myślę, że testy przeprowadzę dziś, w okolicach "Mistrza i Małgorzaty" (na jedynce) a jutro podzielę się wnioskami.

Nie do końca wiem również, jak ładnie poradzić sobie z wszyciem plecionki na dole (chodzi o krótsze krawędzie). Będą tam po dwie warstwy dzianiny - mam wrażenie, że wygląda to grubawo, ale nie bardzo wiem, jak zrobić, żeby wyszło tak ślicznie jak na modelce.

Strasznie spodobał mi się sposób robienia paska - może to żadna filozofia, ale ja coś takiego robiłam pierwszy raz. Otóż dziergało się go następująco: po nabraniu 4 oczek przerabia się rząd prawych, przeciąga drut z żyłką tak, by znowu być na początku prawej strony, i znowu przerabia się rząd prawych - daje to efekt dziergania paska dookoła - jak dla mnie świetny patent.

Sesji na mnie dziś nie będzie (a nabyłam w weekend lustro, więc wchodzę w erę nowych, jednookich zdjęć) - posłużę się manekinem. Tak łatwiej poukrywać wlokące się nici, no i manekin ma śliczny, chudziutki karczek, do którego plecionka przylega zdecydowanie lepiej, niż do mojego.

Zrobiłam jednak testową przymiarkę i stwierdzam że to będzie bardzo fajny sweter - ma nietuzinkową formę, luźną, wygodną górę, a jednocześnie to, co tygryski lubią najbardziej - podkreśla talię.

Dosyć gadania jednak - oto stan aktualny:

P1170314 P1170318 P1170319 P1170320

Kolor zupełnie nie odpowiada rzeczytwistości (spójrzcie na ścianę w tle - kolor nie zmieniany od paru lat, a co zdjęcie to inny) - włóczka i kolor identyczna, jak w płaszczyku z Vogue Knitting, takie zgaszone bordo.

5 komentarzy:

Laura pisze...

Po pierwsze-Maja wygląda tak cudnie,że słów mi brakło jak ją zobaczyłam. Po drugie-wpędzasz mnie w kompleksy,kimono jest bardziej niż obłędne. Szał ciał i uprzęży ,że polecę Chmielewską.
Szacuneczek Kath,do samej ziemi się kłaniam :)

Fiubzdziu pisze...

Kimono jest super! aż mi się zachciało też takiego! W związku z tym mam prośbę: czy mogłabyś się podzielić schematem?? moj mail: fiu-bzdziu@o2.pl

dagny14 pisze...

Piękniutkie to kimono.Kolor świetny.Zdecydowanie lepiej wygląda,niż to oryginalne.
Zapisuję na listę"do zrobienia"

Brahdelt pisze...

Cudo, cudo! *^v^* Niesamowity kolor.
Od razu mnie pcha, żeby jak najszybciej skończyć moje i zobaczyć, czy też tak ładnie wyjdzie. W zasadzie została mi tylko plisa wokół dekoltu, reszta w komplecie i nawet przymierzona - pasuje.
Czekam na zdjęcia na modelce. ^^

Kath pisze...

Ten kolor jest bardziej taki jak na pierwszych próbkach albo na zdjęciach płaszcza! Ale powiem Wam, że pprzymierzyłam sobie je dzisiaj, po poprawieniu plisy wokół szyi - i jest miodzio! To chyba będzie mój ulubiony sweter - ciekawe czy z tej mięciutkiej zielonej Loreny by wyszedł hmmm...
Sesję przy lustrze zrobiłam - wyszła tragicznie, więc czekam na fotografa (akurat nadejdzie jak upał zelżeje).
Brahdelt - Twój morski jest boski więc na pewno wyjdzie pięknie!
Ciekawa jestem jak rozwiążesz sprawę szwu plisy tej spodniej (przy talii). Ja przyszyłam ją do połowy bo mi brzydko marszczyła sweter, reszta sobie "leży luzem".