czwartek, 29 maja 2008

Kłopot z sonatowym topikiem

Wczoraj zrobiłam pierwszą przymiarkę i z miejsca się zniechęciłam. Chodzi o koronkę wokół dekoltu. Z przodu układa się bardzo ładnie, natomiast z tyłu robi się taki wywijający się kołnierz:

   

Próbowałam ratować się ściągając całość sznurkiem:

    

Nie jestem jednak do końca przekonana (należy wziąć poprawkę, że na manekinie zawsze leży lepiej). No i mam trzy wyjścia:

  1. Zostawić jak jest i próbować się oswoić
  2. Kombinować ze skróceniem koronki z tyłu
  3. Spruć całość i przeznaczyć Sonatę na coś innego

Próbuję się jeszcze pocieszać, że dorobienie koronki przy rękawach może zmienić wygląd bluzki, ale w tej chwili jestem zniechęcona i kompletnie nie mam na to ochoty :(

9 komentarzy:

Laura pisze...

Kasieńko,przyglądnij się tej wersji w brązie,tam też sterczy,jak stójka. Widocznie tak ma być. Pokaż na sobie, to się osądzi:)))

Brahdelt pisze...

Nie wiem, jak bardzo skomplikowana jest ta koronka, ale może uda Ci się nieco zmodyfikować wzór i motywy z tyłu szyi nieco ścieśnić na obwodzie, żeby bardziej przylegała do karku. W każdym razie przyda się zdjęcie na człowieku, no, i zobaczysz, jak to się zachowuje podczas ruchu, czy nie gryzie w szyję, itd.

Kath pisze...

Na mnie to pokaże dopiero jak będą koronki wokół rękawów chyba, na razie dziwnie wygląda. Właśnie też przyglądałam się dokładnie tej wersji w brązie i sterczy, tyle że chyba ciut mniej (albo fotka sprytnie zrobiona). W każdym razie ja się z tym czymś z tyłu czuję jak Arabella ;)

Laura pisze...

Aaaa,bo to taki pensjonarski model jest:))).
Spróbuj może podpruć i ograniczyć oczka łańcuszka w tych łuczkach...Może o jeden wystarczy?
Kurczę,nie wiem co Ci doradzić...

Kath pisze...

To się wywija znacznie wcześniej - myślę, że trzeba drastycznie ograniczyć koronkę z tyłu, żeby nie było tego kołnierza. Zrobię rękawy, obrobię szydełkiem dół, a jak nadejdzie odpowiednia chwila podpruję draństwo i spróbuję doprowadzić do akceptowalnego stanu :)

hada131 pisze...

nie wiem co Ci doradzić :( Nawet nie mam dostępu do opisu :(
Na manekinie nie wygląda tak źle, ale doskonale Cię rozumiem - jak coś wydaje mi się nie tak to nic i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Jestem pewna, że coś wymyślisz, bo zdolna bestyjka z Ciebie i piękne rzeczy robisz. Kimonowy sweter jest po prostu piękny! Zamarzył mi się taki...

Laura pisze...

I o to chodzi! Jak to przerobisz na swoją modłę,to będzie super,jestem pewna. Tylko pamiętaj-wdech...wydech...;)

jezzabell pisze...

nie zniechecaj sie, znajdziesz rozwiazanie... ale jesli o mnie chodzi to jak spojrzalam na te fale to zaraz pomyslalam, ze mnie sie by cos takiego przydalo, nawet zeby z przodu troche falowalo... ;p

Kath pisze...

Jezzabell, co do fal - a wiesz jakie fajniste bluzeczki z właśnie takimi "żabocikami" można wydziergać? oj cudoo!