środa, 11 marca 2009

Harmony - plisa

Ktoś jest ciekawy, jak wygląda plisa Harmony ? Oto połowa:

P1250326 W wersji napiętej na manekinie wygląda tak:

P1250322

Taka trochę Flinstonka z tymi ząbkami wychodzi ;)  Całość dłubię na drutach 4mm (zalecane 4,5) bo życie nic mnie nie nauczyło i wolę iść w stronę dopasowanego niż luźnego ;) Na oko wszystko będzie grało (niech mi ktoś przypomni, czy bawełna po praniu się kurczy czy przeciwnie i czy ta sama zasada dotyczy bawełny z akrylem?) – 6 motywów przeznaczonych jest zarówno dla rozmiaru xs jak i dla s.

Wzór plisy przerabiany jest dwustronnie (niestety) ale nie jest tak uciążliwy, jak się tego obawiałam. Filmu bym przy tym nie obejrzała, ale szybko to idzie, liczę że dzisiaj powinnam dobrnąć do końca. A później już nudy – sam francuz :) Obawiam się trochę zszywania francuza, zwłaszcza tak grubą nitką – będę musiała poszperać trochę za teorią, żeby to jakoś wyglądało.

A po buty najprędzej w piątek, a najpewniej w sobotę niestety :(

26 komentarzy:

sprezyna pisze...

oj szczęka mi opadła :) Ślicznie to zaczyna wyglądać, bawełna chyba się rozciąga też mam z tym zawsze problem :).

Karina pisze...

plisa fajowa, ładniejsza niż w oryginale :-) Oczka ma tułów będziesz nabierać z plisy czy potem ją doszyjesz?

Brahdelt pisze...

Ale się zrobiło wiosennie, a nawet letnio, takie Karaiby i piaszczysta plaża tuż przy brzegu ciepłego morza... Ech, rozmarzyłam *^v^*
Bawełna się nieco rozciąga, ale nie wiem, czy taka z akrylem też.

Kaga pisze...

Plisa wygląda extra - bawełna raczej się trochę rozciągnie, nawet ta z akrylem.

Rene pisze...

Plisa prezentuje się efektownie:) Bawełna rozciąga się na bank. Jestem świeżo po blokowaniu sweterka, wydzierganego właśnie z mieszanki bawełny i akrylu. Ku mojej radości(bo miałam lekkie obawy) nic się nie rozciągnęło;)

Kath pisze...

Karina - Będę nabierać z plisy, zszywanie to nie jest najprzyjemniejsza część robótki :) Nic do niego nie mam, ale lepiej mniej niż więcej.
Hmm rozciąga się, jak na manekin pasuje, to namnie będzie ciut dopasowane czyli jeśli rozciągnie się tylko trochę to może będzie w sam raz? ;) Profesjonalnie to sobie liczę nie ma co ;)

Kath pisze...

To jest mieszanka, coś mi dzwoni, że zakrylem powinno być lepiej (nie rozciągać się, znaczy) ale czy dzwoni właściwie to nie wiem :/

Fiubzdziu pisze...

ledwie zdążyłam przeczytać jedną notkę a tu proszę kolejna :]

kolor mi się bardzo podoba :D Chyba przekonam się jednak do niebieskości.

Anonimowy pisze...

Troszkę się ta bawełna rozciągnie, ale na pewno nie tyle co 100%. Co do szycia to użyłabym ściegu materacowego. I tak będzie go wiadać, ale będzie płaski,a przy tej grubości jest to przecież pożądane.
A co do liczenia - licz jak chcesz , nam to nie przeszkadza :-)
Fanaberia

Dziabnięta pisze...

nie pamiętam co ja za bawełnę miałam,że mi się z niej potem zbroja zrobiła :/
to było w motkach ,jak kordonek ,tylko dużych i pamiętam,że robiłam na trójkach. Natomiast sonata mi się rozciągała,a ona ma chyba wiskozę.
Próbkę trza było zrobić i piernąć :D.
Fiubzdziu Cię chwali za kolejnego posta,a ja coś czuję ,ze teraz będziesz cicho ponad tydzień...
Spróbuj tylko >:/

yarnFerret pisze...

plisa wygląda niesamowicie, jak zobaczę całość to chyba mnie zwali z fotela z wrażenia ;)
jak tak patrzę na te zdjęcia to zaczynam się przekonywać do pasteli, bo to misisipi ma bardzo przyjemny kolorek :)

Kocurek pisze...

Plisa wygląda ślicznie , i ten kolor:)mniam , jest taki smakowity.
Rozumiem ,że rękaw już zrobiony???:)
Chyba szybko Ci pójdzie , bo to włóczka gruba:)))

Pozdrówka

Anonimowy pisze...

Witam,
Jestem pierwszy raz na tej stronie i z uznaniem mogę stwierdzić, iż jest na prawdę bardzo interesująca. Pozwalam sobie w tym miejscu napisać kilka słów do Pani Kasi, gdyż potrzebuję porady, a nie dojrzałam adresu mail... Może też któraś z obserwatorek tej strony będzie skłonna mi doradzić.
Na drutach umiem robić od maleńkości, ale zawsze brakło mi odwagi, żeby zrobić coś poważniejszego. Zawsze kończyło się na pruciu lub jedynie robieniu próbek wzorów. Swoje próby przeprowadzałam na jakichś resztkach, żeby zobaczyć czy dany wzór mi wychodzi. Z tego względu mam 2 ogromne problemy:
1) Jak dobierać włóczkę? jest tyle nazw, aż głowa boli, a dla mnie ważne jest żeby była to włóczka trwała i niegryząca. Czy mogłabym dowidzieć się jak to jest z tymi włóczkami, czym się charakteryzują poszczególne tworzywa i mieszanki? czy są jakieś "puchate" włóczki, które nie gryzą?
2)Jak Panie robią sobie sweterki? Polegają Panie bezgranicznie na schematach z gazet itp czy też same jakoś określają gdzie oczka gubić, a gdzie dodawać?
Ja wiem, że może gdybym przewertowała masę stron, może bym coś znalazła, ale chyba za leniwa jestem ;) Bardzo proszę o poradę, jeśli to oczywiście możliwe. Ośmielam się pisać tak wprost, bo widzę, że Pani Kasia ma naprawdę potężne doświadczenie, więc chyba warto zaryzykować. Mój adres mail: k.jagiello@wp.pl

Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia!

katarzyna j.

Kath pisze...

Katarzyno - na pierwsze pytanie mogę we własnym imieniu odpowiedzieć - latam od bloga do bloga, podglądam co kto z czego robi, patrzę czy ładnie wygląda, sprawdzam na Ravelry mnóstwo projektów z danej włóczki i porównuję jak wygląda, czasem ryzykuję i kupuję w ciemno. Często podpytuję znajome blogowiczki czy włóczka gryzie, czy się nadaje. Nie wiem czy jest to wszystko gdzieś spisane w jednym miejscu. Wątpię bo to temat rzeka a każda z nas ma inny próg wytrzymałości na gryzienie.
Jeśli chodzi o pytanie drugie - ja wolę trzymac się opisu. Czasem, kiedy opis nie poasuje do mojej figury improwizuję, ale marna ze mnie matematyczka, unikam obliczeń jak się da, odejmuję i dodaję "na oko". Niektóre z nas odwrótnie - wolą robić wszystko same, wyliczają sobie wszystko od początku do końca. Nie ma reguły - tutaj też nikt nie poda prostego przepisu na sukces. Osobiście zaczynałam od własnoręcznie przeliczonego wzoru na prosty sweter - zakończyło się to fiaskiem i odłożeniem drutów na 2 lata. Podeszłam do wzoru gazetowego i od tego się zaczęło. Jeśli zabierzesz się za opis gazetowy zacznij od prostych ale szczegółowych opisów. Dla mnie opisy z gazety (przykładowo) Swetry są często zbyt lakoniczne.

Anonimowy pisze...

Dzięki za te podstawowe informacje! Czeka mnie zatem dalsze szperanie w sieci, ale z tego co obserwuję co się dzieje na Pani stronie, to chyba warto :) Coż, od czegoś trzeba zacząć! Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
pozdrawiam :)
kastarzyna j.

Anonimowy pisze...

A oczek z brzegu plisy nie dałoby się nabrać? I robić bezszwowo, tak jak zamierzałaś? Zszywanie ograniczone do minimum ;) Może warto?
Bawełna z akrylem raczej bez zmian po praniu. Przynajmniej, tak z moich doswiadczeń wynika. Francuzik na pewno się trochę rozejdzie. Taki jego urok:)
jo_an44

Beata pisze...

Jeśli mogę coś poradzić, to do szycia użyłabym albo zwykłej nitki do szycia, podwójnie złożonej, albo spróbowałabym nitkę włóczki rozdzielić, wtedy będzie cieńsza. Zszyć mogłabyś na prawej stronie, podbierając poziomo oczka robione na lewo (tzn. nie przekłuwać się na lewą stronę robótki, tylko igłę przełożyć pod nitką włóczki). Tak na zmianę, podbierać nitkę z jednej części robótki, a później z drugiej. Nie potrafię tego lepiej opisać, ale w ten sposób zszywałam golf Córci. Rękawy są w innym kolorze niż tułów, więc zależało mi, żeby szew był jak najmniej widoczny.
Do Katarzyny.
Ja mogę Ci polecić "Sandrę". Sama robię od kilku lat dopiero i poważne rzeczy z wzorami zaczęłam robić właśnie z "Sandrą". Atutem dla mnie są schematy. Włóczkę wybieram "na oko" i na dotyk. Jak znajdziesz fajny sklep, to sprzedawczyni Ci podpowie co nieco, którą włóczka lepsza na dany projekt. Liczbę oczek dla siebie i dla dzieci ustaliłam w miarę powstawania robótek, często bazuję na jakimś wcześniejszym wyrobie. Niestety najlepszą metodą jest samodzielne sprawdzenie, co i jak. Życzę powodzenia.

Kocurek pisze...

Ja jeszcze dodam do Katarzyny aby zaczęła podglądać naszą Marantę( chodzi mi o forum), ja tam zaczęłam i dzięki temu poznałam wiele osób , między innymi Kasię:).
To dobre forum ,można sporo się dowiedzieć i nauczyć , nie tylko w robótkach na drutach ale też szydełku.
To tak gwoli informacji:)

Kasiu a może materacowy?? W sumie powinien tu się nadać jak ta lala:)))

Kath pisze...

Jo_ann44 - tak jak napisałam wyżej - zamierzam właśnie nabierać z brzegu plisy oczka i robić bezszwowo - jednakże rękawy tak czy inaczej będę musiała wszyć :) Francuszik sie rozejdzie, ale pewnie będzie to skutkowało na tułowiu raczej wydłużeniem, bo tylko plisa robiona jest poprzecznie, reszta leci od dołu do góry.
Beato - wydaje mi się, że piszesz właśnie o ściegu materacowym, którym zazwyczaj zszywam dzianinę. Rzeczywiście obawiam się szycia grubą nitką - jeśli będzie problematyczna spróbuję ja podzielić.
Kocurku - od materacowego zacznę na pewno, to najlepszy sposób jaki do tej pory stosowałam, chciałam tylko powęszyć jak to w prktyce wygląda - bo na przykład przy zszywaniu głądkiego lewego inaczej łapię nitki do szycia, a przy gładkim prawym też trochę inaczej. Wyjdzie w praniu :)

Anonimowy pisze...

O ja ciamajda, nie doczytałam.
Zazwyczaj zszywając rękawy łapię po dwie nitki między oczkiem brzegowym a pierwszym oczkiem (oczko brzegowe zawsze przerabiam i pierwsze i ostatnie. Na prawej str. na prawo, na lewej, na lewo. Brzeg jest wtedy bardziej ścisły).
Ale francuzowej główki jeszcze nie zszywałam.
jo_an44

lucille pisze...

Dla mnie, nie Karaiby ale Floryda, jak nic zaraz CSI się gdzieś pojawi ;))))

Poczytaj o blokowaniu - bo coś mi się kołacze, że bawełny się nie blokuje lub blokuje jakoś inaczej - nie pamiętam. Generalnie, skłonność do rozciągania potwierdzam.

Katarzyno - jeśli chodzi o punkt drugi, to byłabym ostrożna z polskimi czasopismami- opisy są tam często niedopracowane, a rozmiary źle określone. Jeśli chodzi o zagraniczne publikacje, możesz śmiało lecieć wg. opisu.

Beata pisze...

Jak widać, człowiek uczy się całe życie:)) Nieraz stosowałam ten ścieg, a nawet nie wiedziałam, że to materacowy. Ale przyznaję się bez bicia, że w teorii to jestem w lesie.

magii66 pisze...

Zaglądam sobie spokojnie do twojego bloga i aż mi szczęka opadała. Harmony zrobiona w 70%. Jesteś niesamowita. Lada moment i skończysz. Czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Ta Mississippi jest chyba ok.

Kath pisze...

Magii66 - tak po prawdzie właśnie za chwilę skończę korpus. Zrobiłam sobie dwa dni maraton. Przedwczoraj miałam skończoną plisę, od wczoraj zrobiłam resztę. Może jutro uda się zdobyć guziki. Mississippi jest fajna, ale garter to diabelski ścieg (ścieg? ) widać na niem nierówności, albo przejdzie po blokowaniu albo ja się przyzwyczaję :)

persjanka pisze...

jaki wiosenny kolor..moze tu choc wiosna sie naciesze bo za oknem bialo..ladnie ta plisa wychodzi..a jesli chodzi o bawelne to z tego co wiem w trakcie chodzenia lekko sie naciaga...dopasowuje do sylwetki..tak lepiej brzmi a po praniu znow wraca do poprzedniego stanu czyli lekko sie zbiega..a z mieszanka akrylowo-bawelniana nie wiem co sie dzieje..pozdrawiam ania

Zulka pisze...

Ten turkus jest przepiękny. Bardzo lubię takie kolory. Czekam na ciąg dalszy sweterka.