poniedziałek, 11 maja 2009

Clapotis

Jak obiecywałam – nie na mnie. Kolory są zbliżone ale najdokładniej odwzorowałam kolor włóczki na zdjęciu motka. Dzisiaj czerwienie kompletnie mi nie wychodziły. Ostatnio było samo gadanie, dzisiaj przewaga fotek:

P1260929 P1260942P1260936 P1260939      

P1260940

Zdjęcia robiłam zarówno na lewej jak i prawej stronie – każda ma swój urok.               

Nie udało mi sie tego pokazać na manekinie więc prezentuję na kolanie co można robić z szalem naciągając go w odpowiednim kierunku (lewa strona szala nie mniej atrakcyjna od prawej):

P1260954

Szal jest mięciutki i delikatny, będę go nosić chyba cały rok (kiedy opanuję sztukę motania w stopniu zadowalającym). Najchętniej z bielą, żeby bardziej było go widać ;) Oczywiście sugestie innych zestawień kolorystycznych mile widziane :) Kolor Ruby Zephyra (czyli kolor mojej Scheherazade) jest w porównaniu z tą czerwienią kolorem zgaszonym.

Marudziłam, że szal jest krótki a okazuje się, że niewiele krótszy od szala celtyckiego. Za to jest dużo lżejszy zatem nie będzie tak ciążył i da się dużo lepiej udrapować.

A motka zostało mi tyle:

P1260878 

Ps. Dementuję informację jakoby pędzle Everyday Minerals miały dożywotnią gwarancję. Tak wyczytałam w informacjach wizażowych, ale w trakcie wgryzania się w wątek trafilam na przypadek odmowy wymiany pędzla.

UPDATE: dowód ma to, że szal mozna spokojnie nosić jako szalik i nie bedzie za szeroko i za duzo pod szyją:

P1260948

40 komentarzy:

Rene pisze...

Naprawdę błyskawicznie poszło z tym szalem. Szkoda, że nie można poczuć jego miękkości przez fotkę;)Życzę miłego motania. Czy są jakieś haczyki w tym wzorze;(

Kath pisze...

Haczyk taki, że oczka spuszczasz po drodze więc jeśli za mało włóczki będziesz miała albo pomylisz się a za błędek spuścisz już ocko to albo musisz tak zostawić alboc zeka Cię prucie całości (bo chyba że są sposoby o których mi się jeszcze nie śniło). To naprawdę fajny szal i w robocie i w noszeniu.

Kath pisze...

I jeszcze jedno - osobiście lepiej mi się robiło z angielskiego opisu - krótszy zatem bardziej przejrzysty.

Anonimowy pisze...

mmmmm, szkoda, ze przez net nie można "macnąć" jak bardzo jest miękki.
wygląda niezwykle apetycznie!

effcia

Rene pisze...

Kiedyś prześledziłam polską wersję opisu i mnie odstraszyła;) Dzięki za wskazówki. Pozdrawiam!

Brahdelt pisze...

Nie spotkałam się z polską wersją opisu, może to i lepiej, że nauczyłam się dziergać z anglojęzycznych opisów, bo bym się zniechęciła do drutów...
Takie melanże lubię, lekko wymieszane podobne odcienie tego samego koloru, piękny Clapotis!
Czy nie wydaje Ci się, że jest za chudy w stosunku do długości? Ja mam takie wrażenie w moim, mógłby być szerszy ALBO węższy.

Kath pisze...

Brahdelt - nie odiosłam takiego wrażenia. Jest szerszy od Celtyckiego i to jest dobre bo można nim zakryć dokładnie ramiona.Zresztą taka jego natura że jak zależnie od tego w którą stronę go naciągniejsz to może być węższy albos zerszy. A włóczka jest miękka i podatna, więc nawet za zwykły szalik zawiązywany pod brodą spokojnie może posłużyć.
Mnie polska wersja opisu też parę lat temu przestraszyła :)

Jagienka pisze...

no i kto tu jest demonem szybkosci. Machnęlaś ten szal w zastraszającym tempie. Ale wiem, nie moglaś odlożyć robótki na bok Ta wlóczka potrafi zahipnotyzować. Szkoda że tak niewiele ci zostalo, mitenki do tego bylyby idealne.
Szal piękny! Jak zwykle ;o)

pimposhka pisze...

Piekny jest ten szal ale wyglada na trudny. Zaraz wejde na Ravelry i popatrze sobie na ten wzor. Czy jest cieply?

antosia pisze...

jest na prawdę piękny, myślę coś na plecki zrobić, ale jeszcze nie jestem zdecydowana, trochę czasu ostatnio za mało:))

Kocurek pisze...

Szal Kasiu jest uroczy , wcześniej jakoś nie miałam do niego przekonania , nie wydawał mi się atrakcyjny. Ale włóczka robi swoje , jest poprostu olśniewający.
Czy mówiąc o polskim opisie masz na myśli schemat? Bo ja akurat takowy posiadam i szczerze mówiąc , gdybym miała robić ten szal to nie wiedziałabym jak to ugryść:))
Tempo imponujace...
Pozdrawiam

Kath pisze...

Dziękuję :)
Jagienko - to prawda, nie da się odłożyć tak cudnie się nią przerabia :)
Pimposhka - musiałabym ponosić dłużej zeby wiedzieć czy ciepły - powinien być chociaż z drugiej strony ma wiele dziur więc przed wiatrem chyba za mocno nie ochroni.
Kocurku - gdzieś kiedyś trafiłam ja tłumaczenie tego wzoru (bez schematu) ale nie pamiętam adresu (mam wydruk). Szal robi się prosto, wzór podstawowy jest taki 3 prawe, 1 przekrecone prawe, prawe 1 przekrecone prawe. Po drugiej stronie same lewe. Spuszcza się oczka między przekręconymi w odpowiednim momencie wskazanym dokładnie w opisie. Nic więcej tutaj nie ma:) Trudno sobie wyobrazić jak się go robi bo zaczyna się z roga i przerabia tak jakby "po przekątej" no ale nie dokładnie.Dopiero po spuszczeniu oczek szal zaczyna mieć kształt prostokata. Zaczniesz robić to zrozumiesz :)

Kocurek pisze...

Dziękuję Kasiu , jeżeli zacznę go kiedyś robić to pewnie po kilku próbach dojdę co i jak. Po schemacie wogóle nie mogłam się połapać.
Twój jest exteraśny:))))))

sprezyna pisze...

oj przydałaby się taka otulinka... Kusisz Kath kusisz...

Herbatka pisze...

Boski jest :-)))

Kath pisze...

Sprężyna - nie kuszę, włóczka jest droga i zakup wymaga zastanowienia. Nie to co darmowe próbki minerałków wink! wink!
Herbi - włóczka boska ot co!

persjanka pisze...

wcale tak duzo wloczki nie zostalo..choc zal..nie powiem bo nic z tego juz nie wyjdzie opdrocz kwiatka do kapelusza:))..a włoczka piekna..kolor cudny a szal rewelacja..pozdrawiam ania

Laura pisze...

No i co mi z tego,że to takie śliczne cudo,jak tak odstraszyłyście tym niezrozumiałym opisem?? A już myślałam,że sobie szal piękny machnę...Boski jest bez dwóch zdań.

Dajda pisze...

Od samego patrzenia robi się ciepło.

Anonimowy pisze...

Witaj, od jakiegoś czasu podgladam Twój blog i cuda, które dziergasz- podziwiam. Wolne chwile również spędzam z drutkami, może nie tak wprawnie, ale bardzo lubię. Szal cudowny, włóczka piękna. Mam takie prozaiczne pytanie w związku z zakupem tego typu włóczki, w naszych sklepach nie do kupienia, w brytyjskich internetowych- aż za dużo, mozna dostać pomieszania z poplataniem, ale nie robiłam nigdy takich zakupów, rozjaśnisz mi nieco jak to jest z kosztami wysyłki i prowizją , bo płatności są kartą kredytową, z tego co zdążyłam doczytać....I jak cierpliwość Tobie pozoli mam kolejne prozaiczne pytanie- a mianowicie- JAK ROBI SIĘ TE UROCZE BASKINKI? w takich modelach, jak Darcy czy Orchid? Może to śmieszne ale naprawdę nie mogę do tego dojść, wiem, że ryż, że lewe oczka, ale u Ciebie wychodzi idealnie,a u mnie płasko i brzydko...:( Pozdrawiam serdecznie i gratuluję TAKIEGO bloga- Ala

myszoptica pisze...

przepiękny!
a dzierganie clapotisa może być uzależniające - ja gnałam jak dzikus, żeby dojść do miejsca prucia oczka:) bawiło mnie to niezmiernie:)
i w ten cudny sposób mam już trzy! w zimie tak się zamotam porządnie, że tylko czubek nosa mi wystaje, a kiedy indziej znowu ogrzewa ramiona i plecki - co tu dłużej gadać - po prostu go uwielbiam :)

a Twój wzbudza móJ absolutny podziw i konstruktywną zazdrość :)
a polski opis robiła Hermionina u siebie na blogu :)

Kath pisze...

Dziękuję dziewczyny :)
Alu - ja w zasadzie płacę paypalem. Zdarzało mi się i kartą ale wtedy targam do
siebie Marcina bo on tę kartę ma i z tego co pamiętam różnica polega tylko na wpisaniu
numeru karty i na wpisaniu kodu cyfrowego też z karty. Zdecydowanie płatności paypalem są
najwygodniejsze - automatycznie przerzuca Cię ze sklepu na stronę paypala wpisujesz hasło
czytasz czy kwota się zgadza i wciskasz przycisk "zaplac teraz". Koszty wysyłki
podawane są przed dokonaniem wpłaty i zatwierdzeniem ostatecznym zamówienia więc
zawsze możesz się wycofać. Na temat prowizji nic nie wiem, może koleżanki są bardziej obeznane
w tej kwestii. Acha - paypala można teraz podpiąć chyba do konta a nie karty kredytowej -
warto się z paypalem zapoznać.
Jeśli zaś chodzi o baskinki - no cóż- w takich modelach jak Darcy idę po prostu za opisem.
W skrócie części wklęsłe robi się oczkami lewymi, wypukłe ryżem, gładkim prawym czy też innym.
Co ileś rzędów w każdej grupie oczeklewych odejmujesz na początku i na koncu po jednym oczku
w koncu w kazdej grupie zostają ci 2 - 3 oczka, wtedy przerabiasz je razem i dalej lecisz
wzorem podstawowym już bez oczek lewych. Miałam gdzieś polski opis kamizelki
z takimi "godetami" (tak to tam nazwali) jeśli cię interesuje skrobnij do mnie na maila
to ci zeskanuję. Natomiast jesli chodzi o Darcyego to wystarczy podążać za opisem
i wszystko na pewno wyjdzie. W jesli chodzi o równe oczka - czasem to kwestia włóczki,
czasem wprawy a najczęściej chyba po prostu zblokowania robótki przed zszyciem - jak namoczysz wydusisz
, rozłożysz robótkę na reczniku, przykryjesz drugim i podepczesz sobie po tym w celu wyduszenia
wody to na pewno robótka zrobi się równiutka jak po prasowaniu :)
Myszoptico - bloga Hermininy znam więc to nie od niej opis. Zresztą - do tłumaczenia nic nie mam
po prostu jak sie na polskie tłumaczy te angieskie skróty to sią rzeczy musi wyjść długaśny elaborat
nic się na to nie poradzi. Ja się po prostu w ilości tekstu pogubiłam. Wszak wzór prosty jest prawda ?:)
Wydawało mi się, że clapotis z aztecy jest za gruby - teraz wiem że na pewno nie. Robłaś go
na piątkach czy wzięłaś grubsze druty?. Podpisuję się pod tym - gna się do każdego oczka które można spuścić :)

Kruliczyca pisze...

exWczoraj przyszło włóczkowe awizo, a dziś odebrałam włóczkowa przesyłkę. trochę to trwało, zanim zakręcona jak ruski słoik pani w okienku się... odkreciła i połapała o co biega, ale włóczke ostatecznie złapałam i nie wypuszczę. Z resztą już sobie ja w myslach przyporządkowałam do projektu ^__^

Gratuluję kolejnego, udanego FO

Anonimowy pisze...

Kath, serdecznie dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi- bardzo mi pomogłaś. Zabieram się za Orchid, z Twoimi wskazówkami dam radę. Czekam na kolejne fotki jakiegoś cuda z włóczki, pozdrawiam- Ala.

maretka5 pisze...

Szal wyszedł naprawdę cudowny. A ta kolorystyka. Jestem przekonana, że będzie się wspaniale nosił.

myszoptica pisze...

chyba na 5,5 robiłam, ale nie jestem tak do końca pewna....

robiłam jeszcze z padisaha i muszę powiedzieć, że zachowuje się lepiej niż azteca tzn - prawie się nie mechaci - w odróznieniu od azteki

Kath pisze...

Maretko5 - bardzo dziękuję:)
No i zjadłomi wczorajszy komentarz :/
Kruliczyco - cieszę się, ze włóczka dotarła bezpiecznie :) Mam nadzieję pozostałe też są
już u nowych właścicieli :) Zdradzisz jaki projekt będziesz z niej robić ?
Alu - Mam nadzieję, że nie zamotałam więcej niż wytłumaczylam. Trzymam kciuki za Orchida :)
Myszoptica - Azteca się mechaci?. A to szkoda! Ja zauważyłam, że Austral w miejscu gdzie
ociera się torebka też mi się zmechacił :( I to w NoTSoShrunkenie :(

Basia pisze...

Jaki piękny ten szal!!!

Karina pisze...

Przepiękny!!!!!

edi-bk pisze...

Wcale się nie dziwię, że zakochałaś się w tej włóczce, te kolory są powalające! Do tego dochodzą jeszcze pewnie walory "dotykowe" których nie widać na zdjęciu. Szal przepiękny i będzie ozdobą niejednej kreacji. Uściski.

Mariola pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

Pod wszystkimi peanami pochwalnymi podpisuję się obiema rękoma ;) Cudne szalisko. Pozdrawiam. Malinkowa

Mariola pisze...

Najpierw się witam- pozdrawiam z Gdańska.
Ten blog jest od kilku dni moją obsesją! Wszystko, co prezentujesz jest śliczne i bardzo gustowne. Szal śni mi się po nocach - jeszcze tylko chwila dzieli mnie od zakupu takiej włóczki i drutów tych błyszczących.
Dziecinka mała, jak leśny dzwoneczek. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Mariola pisze...

No i składam zamówienie, proszę tylko o radę, które druty najlepiej zamówić - czy ten zestaw ( rozumiem 4,5,6 )będzie uniwersalny, bo nie wszystko potrafię rozczytać ( angielski w powijakach).:-)

Mariola pisze...

Knit Pro Nova Metal Interchangable 3-Tip Set. Ref: KP/IN/METAL/3TIP
popisałam pogadałam i linka do drutów nie wkleiłam

Kath pisze...

Mariolu nadal nie widzę żadnego linka ale domyślam się że ta są trzy romiary i nie wiem ile żyłek. Wszystko zalezy od tego jakich drutów najcęściej używasz - jeśli innych rozmairów sporadycznie to kto wie, zawsze możesz dokupić inne końcowki. Ja kupiłam całość bo rzucam się po wszystkich rozmiarach, poza tym cena transportu jest znaczna więc wolałam za jednym bólem nabyć większość rozmiarów. Jeżeli masz jeszzce jakieś pytania to pisz na maila (jest podany na blogu obok zdjęcia). Cenowo nie mam teraz rozeznania co się bardziej opłaca - kupno całości czy tego małego zestawu i później dokupowanie z płaceniem za przesyłkę.

Laura pisze...

Milczysz jak zaklęta,to Cię wyciągnęłam na zwierzenia.
U mnie ;)

Kocurek pisze...

Zapraszam do zabawy w "Czwórki"

Małgorzata pisze...

Przepiękny szal,tak samo piękne co robisz.Już jakiś czas śledzę Twój blog i szczerze podziwiam.
Pozdrawiam :))

Anonimowy pisze...

Serdecznie witam i jestem pod ogromnym wrażeniem !!!!! Bardzo proszę o kontakt z panią, bardzo podoba mi się pani bordowy szal, czy jest możliwość zamówienie w kolorze ecru takiego samego? Będę wdzięczna jeśli pani odpisze.
anaro@interia.pl
moje gg:4141767