piątek, 1 maja 2009

NotSoShrunken i Scheherazade

Proszę, oto spora część zaległych fotek z wkładką mięsną. Na pierwszy ogień Not So Shrunken Cardigan, z włóczki Austral (6,5 motka), druty 3,5 mm:

P1260486P1260498 P1260478P1260519-2    

Moje modyfikacje:

– krótszy raglan (zawsze staram się zrobić mniej więcej wysokość 19,5 cm – w tym sweterku swobodnie można mierzyć i dopasować go sobie idealnie).

- większe wcięcie w talii (o ile pamiętam dodałam jedno zmniejszenie)

- dłuższy sweterek: dokładnie tyle dodań oczek ile wcześniej odjęłam, później zrobiłam taką długość, żeby wykończyć motek :))

- guziki: 9 guzików co 11 – 12 rzędów. Mogłam dać jeszcze jeden na samym dole. Nie dałam bo wątpiłam czy zapinałabym go, teraz wydaje mi się, że zapięty “od stóp do głów” też wygląda dobrze.

Jak widzicie sweter robiony kompletnie na czuja, bez notatek i bez wyliczeń. Oczywiście mogłabym taki sobie sama wyliczyć ale jestem leniwiec więc wolałam skorzystać z gotowego opisu.

Uwagi: w rozpiętym sweterku falbanki zawijają się do środka widać zatem  tylko jedną. Sweter wygląda tak samo dobrze zapięty od samej góry do dołu.

Podsumowując – to zdecydowanie dobrze wydane 5 dolarów ;) Oczywiście mogłabym to wszystko sobie sama wyliczyć i mieć podwójną satysfakcję, ale leniuch ze mnie straszliwy no i potrzebowałam relaksacyjnej robótki :)

Teraz szal – Scheherazade, włóczka Jaggerspun Zephyr  w kolorze Ruby (niecałe 2 motki), druty 3 mm.  Jak wygląda dokładnie wzór możecie zobaczyć w podanym linku.  Tyle fotek bo nie mogłam się zdecydować:

P1260533 P1260555 P1260557 P1260561P1260591 P1260652

Żadnych modyfikacji oczywiście :) Wzór, jak wcześniej pisałam nie tyle trudny ile żmudny. Dobrze jest policzyć sobie wcześniej prawe oczka na schemacie i wpisać je w kratki – znacznie przyspiesza to dzierganie i oszczędza oczy. Włóczka Jaggerspun Zephyr jest cudowna – miękka i delikatna. Zdecydowanie muszę z niej zrobić sweterek - mgiełkę

23 komentarze:

pimposhka pisze...

Osobiscie nie jestm fanka falbanek ale ten sweterek wyszedl Ci bardzo fajny a kolor jest boski. Sheherezade piekny, leciutki zwiewny na ludziu wyglada duzo lepiej.
:)

jo_an44 pisze...

A myślałam, że kusa wersja sweterka jest najlepsza. Myliłam się :) Wyszedł extra!
A szal tak pięknie sie mota, że przewiduję serię Szeherezadową na blogach :)

sprezyna pisze...

No ślicznie tylko Pszczoły brak :/
Kasiu tak sobie myślę, że ten bajerancki szal można omotać tez wokół bioder, no generalnie gdzie by nie zamotać i tak będzie świetnie się prezentował :]]]]]

anty-malgo pisze...

Cardigan tchnie cudnie wiosennym nastrojem, a Scheherazade jest jak z "tysiąca j jednej nocy" Radziłabym uważać jeśli planujesz zabrać go gdzieś, gdzie mógły zobaczyc Cię jakiś szejk... zakocha sie od pierwszego wejrzenia i kłopot murowany

Herbatka pisze...

NotSo Shrunken pięknie na tobie wygląda (i jaką ma talię;-))) A na Szeherezadę ześliniłam się potwornie ponownie - pewnie dziergałabym ją jeszcze dłużej niż moją Mgłę ;-PPP

Brahdelt pisze...

Zieloniutki jest bardzo na czasie, takie radosny! *^v^*
A w Szeherezadzie wyglądasz bardzo tajemniczo, w ogóle kobietom pasują takie chusty zamotane na głowie i ramionach, szkoda, że u nas nie jest to popularne, ulica pełna kobiet w kolorowych zamotanych chustach byłaby cudna. No, i przepiękny kolor!

Laura pisze...

Je! I jedno i drugie świetne,wyglądasz niesamowicie. Ale w szalu...przyszła mi na myśl księżniczka :).
Pięknie.
Też mi Pszczoły brakuje na zdjęciach :)

magii66 pisze...

Pięknie ci w tym sweterku. osobiście nie lubię falbanek, ale ty jesteś tak szczupłą osobą. że wyglądasz rewelacyjnie. No i należy ci się pochwała za staranne wykonanie. Nic się nie rozłazi , nie marszczy.Extra. O szalu nic nie napiszę, bo aż skręca mnie od środka. Takie cudo chętnie miałabym w swojej garderobie. Jak zrobic ładne dziurki. Wiem, 2 oczka (3) zakonczyc w następnym rzędzie dodac identyczną liczbę. W moim wykonaniu są takie rozlazłe...

magii66 pisze...

Jeszcze jedno. Kolor Australa bardzo ładny:)

myszoptica77 pisze...

Sliczniutki jest ten sweterek:)
kolorek pasuje idealnie do świeżej zieleni liści:) mnóstwo, mnóstwo fajny... i nie mogę się zdecydować w którym kolorze bardziej mi się podobasz, więc stawiam na oba ( to się nazywa zdecydowanie)
pozdrawiam

Kath pisze...

:) Bardzo Wam dziękuję :)
Jo_ann44 - no, powątpiewałabym, ale chciałabym żebyś miała rację. U mnie ten szal przeleżał
pół roku chyba nim znowu się za niego wzięłam.Oby inni byli bardziej wytrwali :)
Sprężyna - nie masz litości, w taki upał pakować dziecko w takie ciepłe wdzianko? Ona dzisiaj
biega w kusej koszulce i majtasach (z zemsty ją tak ubieram bo jak byłam mała mama też mi
przykrótkie sukienki ubierała ;) Nie wpadłam na to, żbey omotać wokół bioder - przetestuję!
Anty-malgo - szejkowie to chyba w takich chudzinach nie gustują ;) U nas niestety tak nie pochodzę :(
Herbi - no to co, podziergałabyś rok ale później jaki fajny szal bys miała :)
Brahdelt - Też załuję, że u nas się tak nie chodzi. Bo może zaczęłabym się tak nosić. Kolor
rzeczywiście pięknie wygląda, chociaż na motku nie od razu było to widać.
Laura - taaa, współczesna księżniczka w dzinsach o podkoszulku (skończyła mi się wena ;))
Magii66 - W szalu się różnie robi te dwa oczka razem - czasem przerabiasz 2 razem na prawo, czasem
przekładasz jedno bez przerobienia, drugie na prawo i przez nie przeciagasz to nieprzerobione - zalezy
w którą stronę ma iść "skos". Może Ci się wydaje że oczka są rozlazłe? U mnie wychodzą
rozlazłe jeśli po narzucie muszę zrobić oczko lewe - zawsze są ze dwa razy większe od tych,
po ktorym mam oczko prawe :/ Generalnie po blokowaniu dopiero wszystko nabiera jakiegoś wyglądu.
Robię bardzo ściśle - może o to chodzi? Chociaż wątpię.
Myszoptica - mnie się podoba takie zdecydowanie, zwłaszcza że nie muszę tu na nic się decydować;)

Jagienka pisze...

no laska, to jak sie kiedys w Polsce zjawie i sie na kawe umowimy (plus oczywiscie jakies robotkowanie) to sie obie musimy w te bordowe szeherezady poowijac. Gratuluje! A zielony sweterek sliczny!

iwog pisze...

Zaglądam już 3 raz. Tak mi się podoba ten sweterek. Szal też bardzo ładny, ale ten sweterek ma w sobie coś... Super.

Karina pisze...

I sweterek i szal pięknościowe!!Z wkładką mięsną fajniejsze niż na manekinie. i wszystko byłoby super, gdyby nie brak Pszczelich fotek- ale upal to siła wyższa i nie ma co Młodej męczyć.
Ciekawe co teraz zagości na Twoich drutkach, Kasiu?

persjanka pisze...

pieknie ci i w szalu i zielonej bluzeczce..w oby ci do twarzy...piekne kolory,sliczne wykonanie..pieknosci porobilas..pozdrawiam ania

Czarcie Psoty pisze...

Ten kolor zielony jest piękny i w sweterku świetnie się komponuje - całość jak dla mnie cuuuuudo, a szal no chyba nie powiem nic nowego jest zarąbisty, z resztą czego się nie chwycisz to wychodzi super :)

Kocurek pisze...

Sheherezada śliczna ,aż mi się zachciało...Tutaj Kasiu mogłabyś spokojnie tak chodzić , znaczy z szalem na głowie i nikogo by to nie dziwiło :)))
Sweterek jest cudny , kolorek bardzo apetyczny i do twarzy Ci w nim.
Czekam na "coś" , na Pszczole:)))

Dajda pisze...

Muszę szczerze powiedziec, że nie wiem, co mi się bardziej podoba - szal czy sweterek. Piękne!

fanaberiapraga pisze...

Kasiu,myslę,że jest niewiele osób, które tak uroczo wyglądają w zielonym :-)
Szal-cudo!

yarnFerret pisze...

i sweterek i szla super, strasznie mi się podoba aranżacja szala na głowie:D
ach czemu u nas nie ma takich włóczek jak Zephyr.....

Zulka pisze...

Uroczy wiosenny sweterek. A szal ma przpiękny, zresztą jeden z moich ulubionych, kolor.

Anonimowy pisze...

Napatrzec sie nie moge ,piekne kolory ,piekne wykonanie SUPER
3nereida

Dina pisze...

Garni modeli!Duge faino!!!Molodec!