czwartek, 9 października 2008

Przyznaję się do winy

Przyszła paczka (na moją głęboką prowincję priorytet w jeden dzień!?). Przyszła paczka już o 15tej, ale listonoszom nigdy nie chce się przychodzić do mnie do domu, tylko zostawiają wszystko u mojej mamy ("znowu włóczkę zamówiłaś?").

Mama dała mi znać dopiero przed chwilą (ja wierzę, żę jej od 15tej nie było, musi mieć jakieś dobre wytłumaczenie) w związku z czym fotki w świetle żarówki. Wybaczcie jakość, ale za chwilę rozdrapię te wszystkie cudne kłębki pazurami, porobię próbki i nie będzie już tak pięknie wyglądało :)

Tadam!:

P1210646

1. Włóczka Merino Austral kolor 88 (przyjrzę się jej jeszcze jutro w świetle dziennym, ale nie jest taka rykliwa jak na zdjęciu w sklepie. Kupiłam ją do dziergania Rambling Rose, ale nie wiem czy się nada.Włóczka na druty 3,5-4mm, (identycznie jak Merino) a jest dużo cieńsza. Na oko powiedziałabym, że jak stara Sonata. Na kłębku mięciutenka jak mieszanka bawełny z akrylem - cudo.

2.Włóczka Nepal w dwóch kolorach 5006 i 5007 - na szaliki dla mnie i Marcina (w poprzednim poście dawałam Brahdelt linki do szalików wykonanych w tych kolorach). W Marcinowej wełnie z wierzchu jest głównie brąz, nie dokopałam się jeszcze turkusu, ale na mojej na szczęście amarant jest na wierzchu :)

3. Włoczka Freedom Spirit w kolorze 502 i 504 - po jednym motku, bo okropnie chciałam coś z tej włóczki zrobić, a strasznie bałam się zrobić coś większego. Sprawdzę jak wychodzi. Jeśli próbka wyjdzie za pstrokata ostatecznie zrobię z niej czapkę albo rękawiczki. Włóczka mięciutka (nie jak Austral, ale w końcu to 100 %wełny). Kolor 504 dobrze odwzorowany w sklepie, 402 jest mniej agresywna (pamiętajcie jednak, że oglądałam ją o zmierzchu).

4. Druty 8mm - plastikowe :/ Drugi raz się zaskoczyłam. Pierwszy raz to było podczas kupowania mercedesów 7mm ( to znaczy Inoxów) - też były plastikowe.

 

Teraz to, co tygryski lubią najbardziej (prócz włóczki oczywiście) - próbki:

P1210647

Zestaw, który prezentowała u siebie Brahdelt. Powiem jedno - kolory mają bajeczne. Takiej gamy nie widziałam w żadnej z lokalnych pasmanterii (wiecie jak to jest - ecru, brąz, bordo, niebieski i zielony). Ze dwa lata temu dostałam małą próbkę Oliwii i nie zachwyciła mnie specjalnie. Po zobaczeniu tej gamy kolorów (to samo dotyczy Alpiny i Scarlett, chociaż dla tej ostatniej osobiście nie znajduję zastosowania) zaczynam się poważnie zastanawiać nad jej kupnem. Zwłaszcza po zobaczeniu różowego i fuksjowego szala pani Doroty (wszystkie jej dzieła są piękne, ale celtyckie swetry jakoś nie idą w parze z podreślaniem talii). Swetry i szale można zobaczyć w galerii prac klientek Inter-fox - niestety linki do szali nie bardzo chcą tu działać. Z tego samego rodzaju przepiękne ponczo i szal wystawiła Dagny w Dzianej Mafii - to coś w czym można zadać szyku jak się już wszyscy na buro naubierają :).

Oliwia to włóczka, która budzi mieszane uczucia, jedni ją chwalą, inni marudzą na jej akrylowość. Kolory jednak ma przepiękne. :)

P1210649

Próbki włóczek Forban (też ją wstawiałam testowo do koszyka :)) oraz Capri. Na Forban czaję się od dawna. Mam dwie próbki, w tym tylko jedną z numerkiem - ten wykaz jest dla mnie zbawieniem. Moje faworytki to kolor 010 (ostatni w pierwszym rzędzie - żadna z fotek nie oddaje tego koloru - w rzeczywistości jest to taka bardziej jesienna czerwień) oraz kolor 005 - fajny, zgaszony niebieski.

Próbkę Capri też miałam wcześniej - miła w dotyku i mięciutka. Jednak na razie trzymam się od boucle z daleka. Wiecie,że kiedy zabierałam się za drutowanie po latach, pani w pasmanterii poleciła mi boucle ('nie widać na niej niedociągnieć"). Rzeczywiście była miękka miła i nie było widać na niej niedociągnięć. Nie dało się też wyszukać zgubionego oczka, ani tym bardziej spruć tego co się z wyciągniętym jęzorem pozaciągało:)

Idźmy dalej jednak:

P1210654-1

Próbki Cosmic, Freedom Spirit, Forban, Allegra, Azteca i Freedom Wool.

Pierwszy raz w łapach mam Cosmic, Allegrę i Freedom Wool. Pierwsza jest zabawna, Allegra ma w sobie alpakę (mam gdzieś zakodowane że to luksus, i że sieje włoskami?) - mnóoostwo włosków dłuższych niż w moherkach. Freedom Wool jest chyba grubości mojej ciucholandowej wełny i ma bardzo ładny kolor.

Jak tu teraz dobrnąć do końca z Yojimbo? Wczoraj wieczorem znalazłam go wykonaniu Myszopticy, wiedziałam więc, ze zagadka ma krótkie nogi :)

Brahdelt - ja mówiłam, żeby nie traktować porównania zbyt dosłownie ;) Kojarzy mi się z tym, co główny bohater robił z takimi rękawami - ciekawa jestem, czy też tak dam radę ;) Za kocyk duży cmok!

Rodzina (w sensie mąż) wiedziała o zakupie i dała błogosławieństwo (szczęśliwa żona = względny święty spokój ?).

Jagienko - ucieszyłaś mnie i zmartwiłaś (nie można kupić, więc zmartwienie z głowy/ chciałam tam kupić włóczki - włóczek też nie wysyłają poza Stany?).

Te z Addi to jednak zupełnie inna cena i nawet o nich nie myślę :) Wyglądają w tym pudełku jak srebra rodowe ;))

Maranto - ja też usuwałam - tak zapamiętale, że zapomniałam zostawić motek Darling'a na czapkę dla Pszczołki :/

10 komentarzy:

Fiubzdziu pisze...

czapka z poprzedniego posta do tej pstrokatej włóczki wygląda superancko :D osobiście nie przpadam za pstrokacizną, ale to mnie urzekło i też takie chcę :D

włóczek standardowo zazdroszczę, bo takowych nigdy za mało. To nic, że zapasy się nigdzie nie mieszczą, ale zawsze przyda się kolejna partia :D

KOchający mężczyzna wie, jak uszczęśliwić kobietę :D

Kath pisze...

Fiubzdziu, z tych włóczek to były szale. Czapka była z Noro Kureyon, na ktore chyba kiedyś się dla takiej czapki szarpnę (na jeden motek jeszcze wysupłam).

Laura pisze...

O matko! O rany! O jejuniu! To lepsze niż jaskinia Alibaby! Gdzie tam szmaragdom do takich cudeniek? A ja sobie nie mogę teraz pozwolić nawet na jeden maleńki moteczek. Musiałabym się okopać,otoczyć zasiekami z drutu kolczastego i podłączyć go pod prąd.Mój przyboczny nie jest taki wyrozumiały :(.
Drutuj Kath i pokazuj szybko,bo mnie zjada ciekawość po kawałku;)

Anonimowy pisze...

allegro jest cudowna! POLECAM :)

PRZEMEK :D

Agnes B. pisze...

Nadrabiam, nadrabiam zaległości, zachciało się człowiekowi nauki i teraz czasu brakuje...

Czekam na cudeńko phildarowe, bom ciekawa go bardzo :)

Paczki zazdroszczę, pozytywnie zazdroszczę, nie ukrywam ;) U mnie chyba dłuuugo nie pojawią się nowe włóczki :( Za to teraz będę atakować o tworzenie z nich cudowności wszelakich! :) One takie KOLOROWE!

Co do szkoleń weekendowych, są organizowane weekendy wyjazdowe, obozy wakacyjne, seminaria, co kto lubi. Takie imprezy jednak lubią kosztować nie mało - my jesteśmy po pierwszym w życiu obozie i rozmyślamy nad kolejnym za rok ;) Ale np. znaleźć fajną, DOBRĄ psią szkołę, gdzie zajęcia odbywają się w weekendy? Ja właśnie jako brząc zaczęłam od przyglądania się co weekend mojej Mamie z naszym ówczesnym psiakiem. Jak znajdziesz czas to gorąco polecam :)

dagny14 pisze...

O mamuniu!Zakupiłaś cudeńka!
Ta fuksjowa Austral chodzi za mną od kilku dni,a Ty już ją masz;zazdroszczę okropnie.
Innych motków oczywiście też.
Co do Oliwii- faktycznie mają piękne kolory tej włóczki;niestety,ja osobiście za nią nie przepadam..

Brahdelt pisze...

O, jakie cudeńka! Od razu poleciałam na stronę InterFox obejrzeć tego Australa - piękna fuksja, groszek, bordo!
Bardzo niecierpliwie będę wyczekiwać wyrobów z tych melanży, bo na razie się ich boję, a może mnie przekonasz. *^v^*
Też mam w planach Rambling Rose, ale czeka do wiosny, i chyba zrobię ją dwukolorową, jak w oryginale.
Ciekawe na jak długi szalik wystarczy Ci tego Nepal'a? Ja lubię takie bardzo długie, do owijania się kilka razy, a akurat nie mam zimowego szalika (szewc bez butów, itd ^^).
Co do celtyckich swetrów - można tak je zrobić, żeby talia była ładnie zaznaczona, warkocze sobie, a modelowanie talii sobie, tylko kiedyś była taka moda na wielgachne warkoczowe pudła, i to niestety pokutuje do dziś.
Z tym kimonem, to ja na serio - fajnie by było, jakby samuraje nosili wełniane kimona z warkoczami, w końcu u nich też bywają srogie zimy! *^v^*

Jagienka pisze...

zrobilam male "dochodzenie" i o ile druty KitPicks mozna dostac np. na Ebay'u (http://cgi.ebay.co.uk/KNITPICKS-OPTIONS-INTERCHANGEABLE-NEEDLE-STARTER-SET_W0QQitemZ250305394596QQcmdZViewItem?hash=item250305394596&_trkparms=72%3A1298|39%3A1|66%3A2|65%3A12|240%3A1318&_trksid=p3286.c0.m14) a na stronce KnitPicks jest mapka z kraja mi, gdzie sprzedaja swoje druty (http://www.knitpicks.de/europe_needles/English/Dealers.htm)

to z welna KnitPicks jest totalna lipa. Podobno koszta przylki sa zbyt wysoe i im sie nie oplaca sprzedawac za US. Szkoda bo ja tez wypatrzylam sobie tam jedna, albo dwie (no, moze trzy) wloczki, ktorych nigdzie indziej nie znalazlam w tak dobrej cenie. Chyba trzeba zapoznac kogos (na Ravelry) kto mieszka w Stanach i bylby na tyle mily zeby przeslac paczuszke do europy!

antosia pisze...

Kath, czy możesz porównać Merino z Inrefoxu z Austalem. Wydaje mi się, ze robiłaś coś z Merino. Skład jest taki sam. :))

Kath pisze...

Przemku - az sobie zrobie probke z tej Allegry :)
Brahdelt - wysłałam Ci rozmiary szalika, ale podam i tutaj - szalik z 20 oczek ma szerokość 20 cm a długość 2 metry 13 cm - daje sie tym omotać. Troszkę podgryza.
Jagienko - a ja już miałam tam włóczkę upatrzoną :/ Są podobno też firmy które za jakąś opłatą robią zakupy w stanach i wysyłają. To na wypadek gdyby nie udało się z nikim aż tak zaprzyjaźnić na Ravelry :)
Antosiu - kompletnie nie ma porównania. Włóczka wygląda jak bawełna z akrylem, zrobie próbkę to powiem więcej, ale po pomacaniu kłębka jest mniej sprężysta, dużu cieńsza ale też dużo milsza. Boję się zabrać za nią drutami 4mm.