środa, 10 grudnia 2008

Gadżeciara ze mnie

Jak tak dalej pójdzie będę musiała sobie poszukać 4 kolumnowego template’a ;) Jakieś jajka (zauważyliście, że pęka? chyba będzie mały smok!), jakieś playery – co kolorowe to muszę mieć, jak ta sroczka. Myślę, że to chwilowe. W końcu blog przestanie się sensownie ładować albo zacznie wyglądać jak bożonarodzeniowa choinka (niewiele mu brakuje) wtedy wytnę wszystko co kolorowe i skręci mnie w stronę minimalizmu ;) Tymczasem jednak folguję sobie ile wlezie ;)

Nic nowego nie pokażę (znowu) bo brak mi motywacji. Niby wydłubałam wczoraj połowę tuniki z rubinowej Azteki ale proporcje mi się jakoś nie podobają. Poza tym ogromnie podoba mi się przenikanie kolorów po stronie lewej, więc chciałabym znaleźć coś robionego lewymi oczkami. Kusi mnie też Shalom Cardigan. Tak, wiem że nie jest robiony lewymi oczkami, nigdy nie mówiłam, że jestem konsekwentna. Na razie staram się przeczekać, bo nie jestem pewna czy skusił mnie tą realizacją, czy prostym faktem, że próbka wychodzi taka jak trzeba. Skręca mnie niemożliwie, żeby coś z tej włóczki zrobić bo cudna jest i wspaniale się ją przerabia.

Rambling sobie leżakuje. Nie mam motywacji bo zdjęcia i tak będę mogła robić dopiero w sobotę. Zostały mi do pochowania nitki i ponowne zblokowanie . Chyba, że spruję wszystko do pach. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do wykończenia Ramblinga. Z jednej strony podoba mi się dekolt, jaki powstaje po rozpięciu górnych guzików wysoko zabudowanego sweterka. Z drugiej strony żal mi delikatności i lekkości, którą miał na zdjęciu, które wystawiałam w ostatnim poście. Tak wysoko zabudowany kardigan bardziej przypomina z tyłu kombinezon do nurkowania niż romantyczny różany sweterek. Plan jest taki, że zblokuję to, co jeszcze nie zblokowane i przymierzę. Jeśli będzie ładnie – zostawię jak jest i zrobię jeszcze jedną wersję – delikatniejszą. Jeśli nie będzie – cóż, będę eksperymentować :)

Muszę przyznać, że poległam na rzędach skróconych. Zrobiłam je, ale nie wygląda to ładnie. Co gorsza nie mam pomysłu jak to poprawić – naoglądałam się filmów na youtube ale jestem mądrzejsza tylko o ładne wykonanie rzędów skróconych na oczkach prawych. Z lewymi wychodzi mi paskudnie i żadnej rady na to nie znalazłam. Szukając pociechy na Ravelry znalazłam tylko taką, że w innych sweterkach też nie wygląda to zachęcająco (myślę, że tam gdzie tego nie widać wynika to ze sprytnie zrobionego zdjęcia ;)). Tak czy inaczej męczy mnie to. Spryskam wodą, wysuszę, a nóż się jakoś wyrówna?

Przy okazji Ramblinga nauczyłam się w końcu zszywać lewe oczka – wyszperałam na youtube film, który mnie w końcu oświecił. Film nie jest zbyt ostry, ale włóczka i igła są grube i widać to co trzeba. W moim wykonaniu zatem szew wyszedł tak: P1230016 W tematyce DIY (zrób to sam) jeszcze jedna odkryta Ameryka (chyba powinnam przemianować bloga). Mao “sprzedała” mi niezawodny sposób na prostowanie włóczki. Uległa mu nawet moja maszynowo pofalowana jeżynowa włóczka. Zdam relację z całego zajścia, jak tylko zrobię jej fotosesję :)

Dzisiaj w końcu mój Secret Pal zostaje wyekspediowany na pocztę.

paczka Miałam obsuwę czasową – znalezienie czasu na porządne spakowanie paczki nie było jednak takie proste. W końcu należy przewidzieć wszystko – łącznie z potopem po drodze. Mam nadzieję, nie będą jej moczyć w wodzie, zgniatać czy też skakać po niej! Mam nadzieję, ze paczka dotrze na czas w jednym kawałku. No i najcichszą nadzieję mam na to, że coś z niej przypadnie do gustu adresatowi ech…

Jeszcze mam zaległości z łańcuszkami. Czy gdzieś w zasadach jest opisane, czy za drugim razem też trzeba typować? Bo chyba już raz to robiłam i jak tak dalej pójdzie to się zapętlimy :)

1. Czy to pierwszy blog

Tak

2. Jak długo go prowadzisz

Jeszcze trochę i będzie rok?

3. Dlaczego zaczęłaś

Pamiętam, że snułam takie utopijne myśli, że popiszę sobie trochę i nikt tego nie musi czytać (dzisiaj nazwę to chyba asekuracją;) Chyba w to wierzyłam, bo nie pamiętam, żebym wpadała w depresję, kiedy miesiąc czy dwa mało kto się odezwał. Teraz sama się sobie dziwię zerkając z ciekawością na statystyki ;)

Samo pokazywanie efektów finalnych na Marancie pozostawiało pewien niedosyt. Chciałam sobie pogdybać, pomarudzić w trakcie robótki, poopowiadać co tam po drodze było.

4. Co ci blog daje i czym dla ciebie jest

Ostatnio miejscem, na które lubię sobie popatrzeć, obwiesić nowymi gadżetami;) Miejscem, dzięki któremu poznałam więcej osób niż się spodziewałam, poszerzyłam horyzonty. Dzięki któremu łapię łączność ze światem, dzielę zainteresowanie z tymi, którzy mnie rozumieją. Jest odskocznią od szarości dnia codziennego. Nie chcę tutaj żalić się, dołować, marudzić i wpadać w depresję (no chyba że z powodów robótkowych ;)). Istotna sprawa – dzięki niemu nie zapomniałam jeszcze języka polskiego w buzi siedząc 90 % czasu z  Pszczołą gadającą płynnie chyba po japońsku;)

Są jeszcze takie dwa wyróżnienia, za które serdecznie Wam (Brahdelt i 2 Owieczki) dziękuję.

Ilove uberamazinbloglw0

Jak pisałam wyżej, nie wiem, czy dalej lecieć z typowaniami, skoro już raz to robiłam? Gaduła ze mnie, a nie wiem co napisać w odpowiedzi na ten prawdziwy deszcz wyróżnień – po prostu ogromnie mi miło, pokazuję je Marcinowi i sobie prywatnie puchnę z dumy :)

18 komentarzy:

Karina pisze...

Gratuluję wyróżnień- w pełni zasłużone!!!!!

Brahdelt pisze...

Dzięki Ci za ten filmik o zszywaniu lewych oczek, bardzo mi się przyda (chociaż Leśne już zszyte i końce powplatane, i raczej nie chce mi się tego pruć i poprawiać... ^^).
Shalom fajny, tylko taki raczej letnio-wiosenny, bo niezbyt się schodzi z przodu i nie ogrzewa.
Aaaaale masz wielką pakę dla Secret Pal'a! Ktoś w przyszłym tygodniu będzie bardzo wypatrywał listonosza. ^^
Wyróżnienia jak najbardziej zasłużone! =^o^=

Laura pisze...

Wiedziałam ,że będziesz marudziła nad Ramblingiem.I nawet nie będę tłumaczyć,że jesteś dla siebie niesprawiedliwa,bo mam tak samo jak Ty. Zawsze mogłoby być lepiej itd. Rzędy skrócone obejrzałam,sposób znaleziony w mojej książeczce jest podobny,tylko zamiast tego owijania dookoła oczka robi się normalny narzut.W tym filmiku mnie tylko zniechęca fakt,że pani robi normalne oczka a ja te heretyckie i mi się myli:)))
Gratuluję wyróżnień,oraz porządnego Mikołaja bo mój to wieśniak i nic nie przyniósł :/.
A odnośnie bloga-czemu mnie wyskakuje nowe okienko za każdym razem jak najadę myszką na jakikolwiek obrazek??
Ps. Pokazuje tego Ramblinga ,najlepiej na sobie bo mnie zżera ciekawość.

Kath pisze...

Laura - jak najeżdzasz myszką na obrazek powinno się pokazywać okienko z podglądem i zawsze tak było? Ale chyba wywalę tego snap shota bo mnie zaczyna irytować ile razy chcę kliknać na jakąs opcję.
No marudzę na Ramblinga, i zrobię sobie chyba go jeszcze co najmniej dwa razy - wersja letnia będzie i wersja sweterkowa - już sobie na nią zęby ostrzę :)
Brahdelt - Shaloma sobie chyba odpuszczę - aż tak mnie za serce nie łapie niestety. Paka nie jest duża (to się nazywa moc "odpowiedniego ujęcia") to raczej paczuszka (takie pudełko miałam akurat) ale mocno napakowana - szpilki nie wciśniesz ;) Zszywanie lewych oczek - niby proste ale nigdy nie rozumiałam opisu - w końcu załapałam o co chodzi :)

Laura pisze...

Zawsze wyskakiwało i czasami mnie też irytuje. Jak zmienisz tę opcję to mnie uszczęśliwisz,ale obowiązku niema;)
Różne wersje Ramblinga są jak najbardziej sensowne. Wyjątkowo kobiecy sweterek.Jak się kiedyś wygrzebię z aktualnych robótek i tych w kolejce i... to kto wie.
Acha-kuknęłam w zszywanie oczek lewych ,niestety z włączonym głośnikiem i... ta lejąca się w tle woda mnie rozproszyła:-/

Kath pisze...

Wywaliłam, natomiast na szum wody w tle nie mam wpływu ;)Chyba dopiszę, że to film, niektóre mogą to sobie puścić w pracy i wszystko wyjdzie na jaw ;)

Laura pisze...

Kasiu jesteś boska! Nawet nie wiesz jaka to przyjemność latać Ci po blogu bez dodatkowych atrakcji. Tfu-bez utrudniania oglądania atrakcji.
Znikam,bo się całkiem stylistycznie pogrążę.

Kocurek pisze...

Kasiu Twój Rambling jest cudny...ale znając Ciebie , zawsze bedzie coś nie tak.
Wyróżnienia w pełni zasłużone. Jeszcze nie przeglądałam filmu ze skróconymi rzędami , zrobię to napewno.
Qrcze i gdzie Ty wynajdujesz te gadżety??? Ja to jestem noga komputerowa, czasem czegoś szukam i lipa nic nie mogę znaleźć.
A i jeszcze jedno...INSPIRUJESZ strasznie.
Coś mam w planach , ale o tym niebawem.
A o języku japońsko-chińskim w wykonaniu dzieci też coś wiem , tyle tylko ,że teraz lekko zbacza w stronę angielską :)
Pozdrawiam

Herbatka pisze...

Brawo za wyróżnienia - zasłużone :-) Szew z oczkami lewymi mistrzowski :-) Azteka dużo piękniej wychodzi na lewej stronie IMHO.

dagny14 pisze...

Ślicznie wyszedł ten "lewy"szew.
Bardzo profesjonalnie.
Kończ Waść tego Ramblinga i pokazuj szybko.

P.S.
Azteka faktycznie najładniej wygląda na oczkach lewych

dagny14 pisze...

Miało być "Waćpani" oczywiście.

persjanka pisze...

ale sie napisalas:)..bardzo lubie cie czytac...a oczka zszyte profesjonalnie:)...paczka zapakowana zreszta tez....az kusi by podejrzec...pozdrawiam ania

sprezyna pisze...

Dołączam do podziękowań Laury :) Teraz będę mogła bezkarnie buszować po Twoim blogu. Wyskakujące okienka doprowadzały mnie do szewskiej pasji, omijałam je szerokim łukiem :) Pozdrawiam

Kath pisze...

Laura, Sprężyna -Jest to jakiś pomysł na uszczęśliwianie czytających - nawrzucać irytujących gadżetów a później je wyłączyć hehehe.
Trochę się martwię o smoka - od wczoraj w jajku jest wielka dziura - dał nogę? czy nie chce wyjść...

qrka pisze...

mam smoka ha! chyba pierwsza go zobaczyłam tralala
tak się ucieszyłam, że wpisałam sie pod jakimś postem wcześniej hihihi

Kath pisze...

Jeeeej! Qrko gdyby nie Ty nie zauważyłabym go dzisiaj :) Tak mnie ta wielka dziura w jajku martwiła, że myślałam, że uciekł :) Widzę, że nie tylko ja na niego polowałam :)

Laura pisze...

Kurde z tym smokiem :/. Mści się kompletne sobie lekceważenie języka angielskiego,przymus mnie zniechęcał zawsze,wobec czego jako jedyna w tym krajuu nie umiem i już. I przez to nawet nie wiem co się z tym smokiem ma robić :/.
Jakąś owcę mu podrzucę ,albo co...

Dajda pisze...

Ja też muszę skomentowac pięknie zszyte lewe oczka - moje szwy (czy to prawych, czy lewych oczek)wyglądają zawsze obrzydliwie, dlatego wybawieniem było dla mnie odkrycie drutów na żyłce i bezszwowego przerabiania w okrążeniach. Niestety, są takie rzeczy, których bezszwowo się chyba nie da, więc obejrzę sobie ten poglądowy filmik, może i mnie oświeci...